Mało chętnych na szkolenie wojskowe
Resort obrony narodowej zachęca cywilów do wzięcia udziału w przeszkoleniu wojskowym. Od 1 marca zainteresowane osoby mogą zgłaszać się do Wojskowych Komend Uzupełnień w swoich miastach i deklarować chęć przystąpienia do odbycia 4-miesięcznej służby przygotowawczej. W Tarnowie na przeszkolenie wojskowe zgłosiło się do tej pory kilkanaście osób i byli to sami mężczyźni.
Podczas gdy osoby z rocznika 1996 przechodzą kwalifikację wojskową, Ministerstwo Obrony Narodowej namawia do ochotniczego wstąpienia w szeregi armii. Po 4-miesięcznej służbie przygotowawczej można trafić do Narodowych Sił Rezerwowych lub starać się o przyjęcie do służby zawodowej.
- Każdy mężczyzna, podlegający powszechnemu obowiązkowi obrony oraz każda kobieta, mogą ochotniczo zgłaszać się do swojej Wojskowej Komendy Uzupełnień, by złożyć chęć do odbycia szkolenia wojskowego. Większa promocja tego rodzaju przeszkolenia jest odpowiedzią na coraz większe zainteresowanie obronnością – mówi ppłk Zbigniew Skurnowicz, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Tarnowie.
Oferta Wojskowych Komend Uzupełnień jest skierowana do osób w wieku 18-50 lat, które nie były w wojsku, a chciałyby odbyć przeszkolenie wojskowe. Dotyczy ona także tych chętnych w wieku 18-60 lat, którzy odbyli służbę wojskową, a teraz mogą zostać przeszkoleni w ramach ćwiczeń rezerwy.Więcej informacji można uzyskać w Wojskowej Komendzie Uzupełnień w Tarnowie (ul. Dąbrowskiego 11, www.tarnow.wku.wp.mil.pl).
eskelon
2015-03-10 22:10:09
Widać - same cioty się teraz rodzą. Ale z drugiej strony co się dziwić - za rządów PO nastąpiła zupełna katastrofa w myśleniu patriotycznym. Wyśmiewa się oficjalnie z telewizornii wszystko, co piękne i wzniosłe. Promuje się zboków. "Ałtorytetem" jest pinda, która śpiewa "sorry, Polsko, nie oddam ci nawet kropelki swojej krwi", albo inny ciupas, w którego programie bezkarnie wtyka się polską flagę w psie łajno. czeka nas potężna praca od podstaw albo zginiemy jako naród, a zostanie 30 parę milionów bezmózgowców, potulnych jak barany i podatnych na wszystko, co płynie z Moskwy, Brukseli czy innego Berlina