Powiat

wtorek 26 maja 2015 21:08:36

Adam Korta walczy o pracę/pieniądze ze Starostwem Adam Korta walczy o pracę/pieniądze ze Starostwem

W poniedziałek 25 maja przed Sądem Pracy w Bochni odbyło się postępowanie pomiędzy Adamem Kortą, byłym dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg, a Starostwem Powiatowym w Bochni.

Powodem sporu pomiędzy nimi jest zwolnienie przez Zarząd Powiatu, kierowany przez Ludwika Węgrzyna, Adama Korty z funkcji dyrektora PZD - tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2014 roku.

Jednym z powodów tej decyzji jest sprawa, która dotyczy mieszkańców Drwini, którzy domagali się odszkodowań za grunty, jakie utracili z w związku z realizacją drogi. Swoje stanowisko uzasadniali tym, że nie zostały podpisane stosowne dokumenty, że nie została prawidłowo przeprowadzona procedura wywłaszczania oraz wykupu gruntów.

Uchwałę o zwolnieniu dotychczasowego dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg podjął zarząd powiatu i była to decyzja niemal jednogłośna. Jedyną osobą, która zagłosowała za pozostawieniem Adama Korty na piastowanym przez niego stanowisku, był Michał Góra. W uzasadnieniu do uchwały podano m.in. informację, że zarząd stracił do dotychczasowego dyrektora PZD zaufanie. Ze słowami zawartymi w tym dokumencie nie zgadza się Adam Korta, który przytacza m.in. opinię Urzędu Marszałkowskiego, która stanowi, że stan dróg w powiecie bocheńskim, od kiedy zarządza PZD, poprawił się trzykrotnie.  Teraz Adam Korta domaga się w swoim pozwie przywrócenia do pracy bądź odszkodowania od Starostwa Powiatowego w Bochni w wysokości 3-miesięcznej pensji wynoszącej ponad 7000 zł miesięcznie.

Świadkowie, którzy wzięli udział w rozprawie 25 maja, musieli na początku powtórzyć rotę przyrzeczenia: „Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście mówić szczerą prawdę, niczego nie zatajając z tego, co jest mi wiadome”. Sędzia Marzena Famielec-Roch, która prowadziła tą sprawę, na początku zawsze pytała również strony postępowania, czy są dobrze zorientowane, czego sprawa dotyczy.

Jako pierwszy świadek został powołany Józef Mroczek. Wicestarosta bocheński stwierdził podczas przesłuchania, że umowa o pracę została wypowiedziana Adamowi Korcie na posiedzeniu zarządu powiatu, który odbył się 22 grudnia ubiegłego roku. Zresztą tę informację potwierdzili również pozostali świadkowie. Sędzia każdego z przesłuchiwanych pytała również, czy był obecny podczas tych obrad i jak te obrady wyglądały. Wszyscy odpowiadali w podobny sposób. - Podczas zarządu były poruszane różne tematy m.in. stan dróg, przygotowanie do sezonu zimowego – mówił wicestarosta. Wszyscy świadkowie potwierdzili również, że w części obrad udział wziął ówczesny dyrektor PZD Adam Korta. Sędzia pytała podczas rozprawy Józefa Mroczka, czy pamięta przebieg rozmów pomiędzy powodem w tej sprawie – Adamem Kortą a starostą bocheńskim - Ludwikiem Węgrzynem. Wicestarosta przyznał, że była na pewno dyskusja pomiędzy starostą a członkami zarządu, ale nie pamięta treści tych rozmów. Józef Mroczek został zapytany również o to, czy były spotkania pomiędzy ówczesnym szefem PZD a przedstawicielem Starostwa Powiatowego w Bochni, na których odbyła się dyskusja dotycząca ewentualnej kontynuacji zatrudnienia Adama Korty na kierowniczym stanowisku w PZD, na co pochodzący z Krakowa wicestarosta stwierdził, że nie było takiej dyskusji.

Ze strony sądu padło również pytanie, kiedy została podjęta uchwała o odwołaniu dyrektora? Józef Mroczek odpowiedział, że - na posiedzeniu zarządu podjęliśmy uchwałę o nowych wyborach. - Miało to miejsce po tym, jak Adam Korta opuścił salę obrad. Jak zaznaczył wicestarosta zostało również przygotowane uzasadnienie dla tej uchwały. - Czy jednocześnie uzasadnienie do uchwały zostało przygotowane z tą uchwałą? – padło pytanie ze strony sędzi prowadzącej sprawę, na co świadek stwierdził, że „zostało napisane później”. Jak przyznał Józef Mroczek głównym uzasadnieniem rezygnacji z usług Adama Korty był brak zaufania. Sędzia Famielec-Roch zapytała, czy świadek pamięta jakieś konkretne punkty, które mogą świadczyć o utracie zaufania, na co wicestarosta stwierdził, że w tej chwili nie pamięta dokładnie treści tego dokumentu.

Z możliwości zadawania pytań skorzystał również pełnomocnik Adama Korty, który pytał zastępcę Ludwika Węgrzyna czy kwestia odwołania Adama Korty z funkcji dyrektora PZD była zaplanowana na posiedzenie zarządu? Na co padła odpowiedz, że nie była zaplanowana. Pełnomocnik byłego miejskiego radnego pytał również, czy wzięto pod uwagę również ocenę pracy zastępcy dyrektora PZD, na co Józef Mroczek odpowiedział, że brano pod uwagę wyłącznie osobę samego dyrektora.

Na wokandzie wicestarosta bocheński przyznał również, że złożono 16 interpelacji oraz skarg na działalność Adama Korty oraz niewłaściwą organizację zimowego utrzymania dróg powiatowych. Jeśli chodzi o utrzymanie dróg podczas okresu zimowego miał zostać sporządzony specjalny harmonogram przez dyrektora PZD. Józef Mroczek stwierdził, że takiego dokumentu nie dostał. - Moja wiedza jest taka, że nie było w ogóle takiego harmonogramu. On pojawił się później, dopiero w styczniu 2015 roku – stwierdził. Z tym nie zgadza się powód, który twierdzi, że 29 października 2014 roku taki harmonogram ze szczegółową informacją w zakresie przebiegu i organizacji zimowego utrzymania dróg został złożony na dziennik podawczy Starostwa Powiatowego w Bochni.  Pełnomocnik Adama Korty pytał również Józefa Mroczka, czy rozmowy na temat oceny pracy dyrektora PZD rozpoczęły się dopiero 22 grudnia czy miały miejsce już wcześniej. Świadek odpowiedział, że takie rozmowy były prowadzone już wcześniej na poszczególnych posiedzeniach.

Drugim świadkiem podczas poniedziałkowej rozprawy był Michał Góra, radny powiatowy i członek zarządu, który jako jedyny głosował za pozostawieniem na stanowisku kierowniczym Adama Korty. Na pytanie sędzi - w jakich okolicznościach została podjęta uchwała o odwołaniu powoda? Michał Góra odpowiedział w sposób następujący: - W ramach bieżących spraw pojawił się dyrektor Adam Korta, który przedstawiał sprawy związane z inwestycjami. Pan starosta Ludwik Węgrzyn na końcu tej części, związanej z wizytą Pana dyrektora Korty poinformował o tym, że planuje zmianę na tym stanowisku i przekazał mu to, że chciałby się z nim rozstać. Gdy Pan dyrektor opuścił pomieszczenie obrad zarządu, czyli gabinet starosty, został wprowadzony do porządku punkt związany z uchwałą odwołania. Odbyło się głosowanie – zrelacjonował radny, który zaznaczył, że w ten sposób podjęto decyzję o odwołaniu dyrektora PZD. - Czy podjęcie tej uchwały było uprzedzone jakąś dyskusją? – tak brzmiało kolejne postawione pytanie przez sąd. Michał Góra potwierdził, że rozmowy się odbywały. W tym temacie było szereg dyskusji prowadzonych na zarządzie. Uwagi w znacznej mierze były krytyczne wobec ówczesnego kierownictwa PZD. - Ta decyzja nie była dla mnie zaskoczeniem, natomiast termin nie był najszczęśliwszy, bo był to okres przedświąteczny. Taka decyzja mogła być podjęta tydzień później – zaznaczył. Poszczególni członkowie zarządu formułowali uwagi, że współpraca z zarządem dróg była trudna i ciężka. - Dyrektor Korta argumentował, że nie jest w stanie nic zrobić, bo wszystko zależy od starosty Pająka, czy też od zarządu powiatu i że nie jest on władny w tym zakresie – kontynuował dalej Michał Góra, który zaznaczył, że jego współpraca z Adamem Kortą, jako dyrektorem PZD była mocno ograniczona, ponieważ radnym powiatowym jest od niedawna, ale na przykładzie miejscowości, z której pochodzi – Rzezawy – jest ze stanu dróg bardzo zadowolony.

Kolejnym świadkiem przesłuchanym przez bocheński sąd był Józef Radzięta. - Czy w obecności Adama Korty na posiedzeniu 22 grudnia zostało podjęte jakieś stanowisko? – tak brzmiało jedne z pytań postawionych przez sędzię. Na co świadek odpowiedział następująco: - Z tego, co pamiętam przewodniczący zarządu zapytał pana Kortę o pracę, ale dzisiaj jest mi trudno powiedzieć – zaznaczył Józef Radzięta, który podkreśli również, że on, jako reprezentant gminy Lipnica Murowana był zawsze dobrze przyjmowany przez Adama Kortę. Niestety, jak zaznaczył, szczególnie w końcowym czasie rządów byłego radnego na stanowisku PZD z realizacją zadań było „różnie”.

Nastepną osobą, która została przesłuchana przez Sąd Pracy, była Bernadetta Gąsiorek, obecna podczas obrad 22 grudnia 2014 roku, ale jako przewodnicząca Rady Powiatu nie brała udziału w podjęciu uchwały o zwolnieniu powoda. Jej zdaniem głosowanie nad tą uchwałą nie było poprzedzone żadną dyskusją. Zapytana przez sąd, czy ma zastrzeżenia do wykonywania obowiązków przez dyrektora PZD stwierdziła, że tak. Podała przykład realizacji drogi ze Słomki do Gawłowa, która mimo wielu próśb i wniosków nadal nie została zmodernizowana. - Radni, którzy byli w partii rządzącej, myślę że problemów nie mieli najmniejszych, aby tę sprawę załatwić – stwierdziła przewodnicząca Rady Powiatu.

W sumie w poniedziałek zostało przesłuchanych dziesięcioro świadków. Jak zakończy się sprawa i kto ją wygra? Z odpowiedzią na to pytanie musimy poczekać do następnych posiedzeń.




Napisz swój komentarz:

Nick:

Komentarz:

By uniknąć spamu wpisz kod z obrazka:

Komentarze użytkowników

Czasbocheński nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo, naruszajace dobra osób trzecich lub wypowiedzi prawem chronione mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

czyli jednak kasa

2015-05-26 23:16:36
ten pan zarabiał ponad 7 tysięcy miesięcznie !!!!!!! ciekawe za co brał tyle kasy ??!!! jeżeli jakaś gmina nie dały forsy to powiat nic nie robił, przed wyborami odeszli od tej zasady ale pająkowi i korcie nic to nie pomogło !!!!!!! szczytem niekompetencji tego pana jest nieprzygotowanie przez okres 2 kadencji (!) papierów na budowę łącznika autostradowego dla bochni !!!!!!!!!! dlaczego wysoki sąd nie zapytał czy prawda jest że korta i jego bezpośredni przełożony pająk należą do tej samej partii politycznej tj. platformy obywatelskiej. przy okazji opinia dużej grupy mieszkańców powiatu - powiatowy zarząd dróg jest niepotrzebny, wystarczy przyjąć do starostwa 2 FACHOWCÓW OD DRÓG , którzy przygotują przetargi i będą nadzorować prace bo i tak wszystkie prawie roboty zlecane są na zewnątrz. decyzje administracyjne może wydawać jedna osoba w wydziale budownictwa !!!!!!
koral

2015-05-27 08:28:45
Jak to ładnie brzmi - trzymiesięczne pobory ? A można napisać wprost - chodzi o 21 000 zlotych !!!
nierozgarnięta

2015-05-27 09:34:43
Nie wiem, ale faktycznie chyba jestem bardzo nierozgarnięta, bo już się zupełnie pogubiłam. Przeczytałam przedwczoraj w innym wątku "Nowa Dyrektor Zarządu Dróg" niemal bezpośredni, obszerny komentarz odnośnie rozprawy z 25 maja z Sadu Pracy z powództwa pana Korty, a teraz widzę, że wczoraj wieczorem, czyli po kilkudziesięciu godzinach, pojawia się artykuł, relacjonujący przebieg rozprawy sadowej też dotyczący pana Korty, tylko jakiś cząstkowy, może wybiórczy i zupełnie odmienny. Czy może ktoś, kto był na tej rozprawie, ustosunkować się do tego i trochę mnie oświecić? Czy Pająk faktycznie był przesłuchiwany, a skoro tak, to dlaczego nie ma go na fotkach, bo chciałam tą marynarkę zobaczyć.
gredarek

2015-05-27 10:24:31
To jest pełnia nierzetelności dziennikarskiej. Opowiedziane zeznania pierwszych świadków, skwitowanie, że ogółem zeznawało ich dziesięcioro. Ostatni zeznawał Pan Jacek Pająk, który nie mógł nawet sobie przypomnieć czy pan Korta został wyłoniony w drodze konkursu... Bardzo wybiórcza i krótka pamięć. Owszem, były dwie kontrole w PZD w grudniu 2014. Okazuje się, że pierwszą (kwartalną) zlecił jeszcze pan Pająk, a jego następca (w innej sprawie) zlecił drugą. Akurat wypadły obie w grudniu. Wyjaśniała to świadek Serwinowska, ale autor artykułu już tego nie podaje. Mamy zatem wybiórczość zeznań i nierzetelny, tendencyjny artykuł. Nie można bazować na zeznaniach kilkorga pierwszych świadków. To jest niefachowość, nierzetelność, to jest dezinformowanie bochnian. Poza tym... Hm... Od dziennikarzy wymagam wyjątkowej staranności językowej. Nie będę się znęcać i wszelkich błędów punktować. Szkoda, że po dwóch dniach - miast rzetelnej informacji w dniu zdarzenia, krótkiej notki - powstał taki dezinformujący gniot.
do gredarek

2015-05-27 10:37:03
I tak twój komentarz zaraz zniknie.
gredarek

2015-05-27 12:07:34
Podejrzewam, że nie zniknie. Mogę się jednak mylić. Jak się wie, co było do końca na rozprawie, to się informuje. Jeśli nie było się do końca rozprawy, to nie można nic napisać, bo jest wyrywkowe i mogło zostać wyjaśnione, obalone zeznaniami innych świadków czy dowodami. Owszem, można napisać krótką notatkę, że odbyła się rozprawa, z czyjego powództw, przeciwko komu i kto zeznawał. To jest wtedy jedynie anons, wiadomość, nie zawiera szczegółów. Nie jest wtedy wybiórczy, dezinformujący czy zniekształcający. Najgorsze są niepełne opisy, opowiadania, relacje. Wypaczają całość, nie zawierają części zdarzeń, wypowiedzi. Niepomiernie mierzi mnie taka nierzetelność, tendencyjność dziennikarska, taka dezinformacja. Skoro jest relacja z zeznań pierwszych świadków, to dlaczego nie ma relacji z drugiej części? Relacjonować można coś, czego się było uczestnikiem w całości. Ta rozprawa w ogóle była ciekawym zjawiskiem, spektaklem. Opisałem to już w innym wątku o nowej pani dyrektor PZD. Powtarzać się nie ma po co. Ogólnie: wszyscy jakoś nieprzygotowani, a jak było trzeba, to nagle dostawali amnezji, niepamięci, zapomnienia... Popisu i kunsztu czy to prawniczego, czy to oratorskiego, czy też fachowości nie było. To raczej spektakl, w którym aktorzy grają stetryczałych staruszków z demencją, co co chwilę zapominają o czym mowa, ledwo się poruszają, wracają na miejsce, bo zapomnieli po co wstali. Oczywiście, że nie wszyscy byli staruszkami. Niektórzy musieli przypominać, powtarzać pytania, tłumaczyć znaczenie wyrazów (np. harmonogram). Szkoda, że garderobiana filmowa nie dopilnowała strojów niektórych aktorów tej sceny. Bo to jak kabaret albo farsę się oglądało i słuchało. Przynajmniej ja to tak widzę z perspektywy tych dwóch dni. I choćby nie wiem co mówić, to nie ma tutaj obrazy nikogo. Po prostu tak życie tę farsę napisało, a aktorzy tak to zagrali. Obojętne z której opcji politycznej, z której strony sporu. Grali tak, że widownia płakała...
gredarek

2015-05-27 12:27:06
Jedno zdanie dodam. Bochnianie dowiedzieli się, że był mecz. Do przerwy prowadziła 1:0 drużyna A. Dowiedzieli się, że mecz dalej trwał. Jakie były akcje drużyny B, kontrakcje drużyny A w II części meczu - nie zrelacjonowano. Bochnianie pozostają z wynikiem 1:0. Ale kto właściwie wygrał? Nikt nie wie, nikt nie powiedział... Bo nagle radio zamilkło...
do gredarek

2015-05-27 12:47:19
Piszesz bardzo wiele ale nie widziałem w Twojej wypowiedzi kto w tej sprawie ma rację. Adam Korta robi Twoim zdaniem słusznie że upomina się o pieniądze od Starostwa czy to jednak był dobry ruch ze strony starosty że zwolnił Kortę?
gredarek

2015-05-27 13:50:40
Co do zawierania umów i ich rozwiązywania są przepisy kp. Dodatkowo są także orzeczenia, wykładnie SN. Tu pracodawca może bardzo wiele. Pracownik ma tedy mniejsze możliwości dochodzenia swego. Pan Korta specjalistą nie jest - w zakresie dróg. Jeżeli jest możliwość zatrudnienia lepszego pracownika - wolno to pracodawcy uczynić. Konkurs jest tu dozwolony. Źle oceniam wybór nowej pani dyrektor, powołanie tej osoby na to stanowisko jest złym krokiem. Nie jest w tej dziedzinie specjalistą. Pan Korta też nie był w tej dziedzinie specjalistą, więc tu jest remis. Czas najwyższy, żeby na to stanowisko powołać kogoś wyłonionego w konkursie. Tylko osoby spełniające wymogi, mające kwalifikacje, powinny konkurować do tego fotela. Zatem ani pan Korta dobry nie był, ani obecna pani dyrektor się nie nadaje.
Paul

2015-05-27 14:29:10
Do gredarek- KPracy hołubi pracodawców, także tych, którzy zwalniają pracowników z powodu "braku zaufania"; Moim zdaniem, P.Adam Korta, wygra to starcie- chociaż, niestety tylko połowicznie;
gredarek

2015-05-27 21:56:55
Wykładnia Sądu Najwyższego i orzecznictwo SN są tutaj nieco bezwzględne. Nakazują bowiem traktować umowy o pracę, jak każdy inny rodzaj umowy. Jeśli jedna ze stron nie chce kontynuować umowy, to ma prawo ją wypowiedzieć. Szczególnie z tego korzystają pracodawcy. W przypadku utraty zaufania lub uznania, że inny pracownik wykona pracę lepiej, rzetelniej - pracodawca może wypowiedzieć umowę. Nie jest tutaj przedmiotem sprawy ani nowa pani dyrektor, ani nawet przygotowanie merytoryczne pana Korty. Istotą jest przekonanie pracodawcy, że inny pracownik wykona tę pracę lepiej. Z drugiej strony: umowa na czas nieokreślony nie mogłaby być rozwiązana, nawet gdyby pracodawca miał 10 osób, które wykonałyby tę pracę lepiej. To rodziłoby zasiedzenie stanowisk do emerytury. A tak być nie może, bo pracownicy przestaliby się starać wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej. Dlatego słuchanie tutaj w tym procesie świadków jest nawet zbędne i śmieszne, gdyż świadkowie nie mają możności ocenić pracy pana Korty. Nie są bowiem specjalistami, tak jak i on sam nie jest. Po ustaleniu stanu faktycznego, po przeczytaniu uzasadnienia wypowiedzenia, pozwu, odpowiedzi na pozew - sama pani sędzia winna zdecydować tutaj o zasadności wypowiedzenia. Bez słuchania jakichkolwiek świadków. Nie wnoszą nic do sprawy. Skoro wyrok SN pozwala rozwiązać umowę o pracę na czas nieokreślony za wypowiedzeniem (tu 3miesięcznym), to wystarczy w uzasadnieniu podać, że pracodawca uznał, że inna osoba wykona tę pracę lepiej. Dodatkiem może być utrata zaufania czy cokolwiek z bukietu: róża, fiołek, pokrzywa. Ale proces będzie trwał, pewnie długo, bo po wyroku pewnie będzie apelacja :D A tutaj należy tylko kierować się przepisami i wykładniami. Jeżeli jednak jedna ze stron albo świadek zna się na stopie prywatnej z sędzią, to już wtedy sprawa nabiera innego aspektu. A tutaj - pośród tylu świadków - może do takiej sytuacji dojść. Naonczas... Prawnicy wiedzą :)
PRECZ Z CZYSTKAMI POLITYCZNYMI

2015-05-28 00:11:45
PAN KORTA ZOSTAŁ ZWOLNIONY Z POWODÓW POLITYCZNYCH, A NIE MERYTORYCZNYCH. OBECNA KOALICJA PSL - PIS USUNĘŁA GO, PONIEWAŻ JEST CZOŁOWYM DZIAŁACZEM PO, KTÓRĄ PSL ZWALCZA W POWIECIE. PIKANTERII CAŁEJ SPRAWIE DODAJE FAKT, ŻE STANOWISKO ZOSTAŁO PRZYDZIELONE ZNAJOMEJ I DAWNEJ WSPÓŁPRACOWNICZCE STAROSTY WĘGRZYNA. WSZYSTKO ODBYŁO SIĘ W ATMOSFERZE SKANDALU - POZA KONKURSEM I Z ODRZUCENIEM WSZYSTKICH KANDYDATÓW. WSZYSCY WIEMY, ŻE WYJAŚNIENIE, ŻE NIKT NIE SPEŁNIŁ WYMOGÓW FORMALNYCH JEST ŚMIESZNE.
do poprzednika

2015-05-28 01:13:07
"WSZYSCY WIEMY, ŻE WYJAŚNIENIE, ŻE NIKT NIE SPEŁNIŁ WYMOGÓW FORMALNYCH JEST ŚMIESZNE." A Ty dalej ciągle to samo...O faktach się nie dyskutuje. Skoro wymogów formalnych nie spełniał były dyrektor p. Korta, nie spełnia ich również nowo mianowana dyrektor, to co w tym dziwnego, że nie spełniali zgłaszający się kandydaci. Powiem więcej, każdy szanujący się fachowiec, posiadający odpowiednie kwalifikacje,/proszę kwalifikacji nie utożsamiać z papierkiem ukończenia czegokolwiek/, bez problemu znajduje zatrudnienie w firmach prywatnych za dużo lepsze pieniądze niż 7000zł i nie będzie mu łaski robić jakaś "partyjna miernota", która w dodatku, co najmniej kilka razy dziennie będzie mu przypominać, komu zawdzięcza tę posadę. Stąd moja prośba. Dopóki nie zrobimy porządku w Bochni z wszelkiego rodzaju miernotami, w dodatku uwikłanymi po same uszy w tzw. "bagienku bocheńskim", nie liczmy na to, że będziemy mieć fachowców z prawdziwego zdarzenia na jakimkolwiek stanowisku. Ludzie sukcesu daleko trzymają się od politycznych miernot, bo i po co im taka kula u nogi. Jestem pełen podziwu, dla osób, które mimo tak wściekłego ataku, nie zrażają się i próbują coś zmienić. Szkoda tylko, że jest ich tak mało...Stąd wniosek, że p. Kukiz ma tylu zwolenników zmian, należy między bajki włożyć, przynajmniej w Bochni. Włożenie do urny kartki ze wskazaniem na Kukiza, niewiele kosztuje, ale żeby zainicjować jakieś pozytywne zmiany i je kontynuować, zwolenników p. Kukiza w Bochni jak widać, przerosło. W takim razie co pozostaje? P.S. Ty dalej dużymi literami. Stąd chyba jasny wniosek, że zapłata zależy od wielkości czcionki, prawda? Zdradziłbyś w końcu swego pracodawcę... no i oczywiście honorarium, bo może ja się załapię i też będę pisał DYZYMI LITERAMI.
do gredarka

2015-05-28 01:30:40
Widzę, że pojechałeś ostro po bandzie...A ja mam wątpliwości, co jest lepsze? Niekompletna relacja z sądu, jak tutaj, czy żadna, jak na bochnianinie? Odpowiesz?
Pytanie

2015-05-28 06:02:56
Czy w powiecie odbywają się sesje Rady Powiatu ? Jak przewodniczącym Rady był p. Marzec to społeczeństwo wiedziało o sesjach, o tematyce. A teraz - cicho, sza. Czyżby było coś do ukrycia ? Na żadnym z portali nie zauważyłam wzmianki na ten temat - a upłynęło już kilka miesięcy nowej rady i nowych władz powiatu.
Paul

2015-05-28 07:57:47
Do "gredarek"- czyli można użyć stwierdzenia, że KP, nierówno traktuje, podmioty w relacji : pracodawca a pracobiorca;
obcy

2015-05-28 10:20:20
Pełen szacun dla posiadanej wiedzy i sposobu wypowiadania się dla osoby spod nicka' gredarek' czytam wypowiedzi i całkowicie zgadzam się z tym, że pracodawca ma prawo do zwolnienia pracownika, lecz tak Pan dyrektor jak i Pan sekretarz, żyją w innych czasach im się dożywotnio należą stanowiska i władza tak władza bo to najbardziej ich boli, jej brak i powolne skazanie na polityczną emeryturę jest najgorszą rzeczą jaka mogła ich spotkać. Ale na takie coś trzeba sobie zasłużyć, a nie jęczeć teraz, że to manipulacje polityczne.
rębajło

2015-05-28 14:42:07
Gredarek tu,gredarek tam,otwieram lodówkę,a tam.......gredarek! " Objawienie " ostatnich dni na forach.Poucza ,wyjaśnia ,instruuje,pohukuje i posmarkuje.Ogólnie rzecz biorąc karci i pretenduje sam od siebie i dla siebie do miana guru.W historii naszego miasta był już ktoś, komu dokładnie nie podobało się wszystko.Na szczęście koszmar minął i wszystko porasta pomału trawą zapomnienia.Zakończ Waść i do zanudzenia kompletnego nie dopuść."W krainie ślepców,jednooki królem",stąd zachwyty u niektórych nad wynurzeniami ,i tutaj nie chce mi się wymieniać z nazwy owego fatalnego nicku.Frustracja się chyba nasiliła i weszła w fazę apogeum.
gredarek

2015-05-28 14:53:34
Paul Tu chodzi o to, że konstruowanie praw i obowiązków pracodawcy i pracobiorcy musi pozwalać i jednej, i drugiej stronie wypowiedzieć umowę. Pracobiorca może złożyć wypowiedzenie zawsze i ma 3miesięczny okres wypowiedzenia przy umowie na czas nieokreślony. Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron może się odbyć w terminie uzgodnionym przez strony. Gdyby teraz obłożyć pracodawcę koniecznością szerokiego uzasadniania wypowiedzenia w chwili, w której on naprawdę nie chce dłużej utrzymywać stosunku pracy z pracobiorcą, to owe prawa do rozwiązania umowy nie byłyby równe, takie same. Na pracodawcy ciążyłby obowiązek szerokiego uzasadniania, a na pracobiorcy nie. Stąd takie, a nie inne orzeczenie SN w tej sprawie. Biorąc teraz pod uwagę całość, to mają równe prawa i pracodawca i pracobiorca. W przypadkach zmian na stanowisku pracodawcy (kadencyjność) są wtedy możliwe zmiany podlegających mu pracowników, czasami bardziej, a czasami mniej zasadne. Zatrudnienie pana Korty samo w sobie zasadne nie było. Nie ma on kierunkowego wykształcenia. Wobec tego nie został zapewne wyłoniony w drodze konkursu. To już wtedy powinno było budzić sprzeciw bochnian. Sytuacja się teraz powtarza. Jeżeli dwa kolejne konkursy nie wyłonią odpowiedniego kandydata, to można na to stanowisko mianować kogoś innego. Ale mianowanie wtedy powinno być na czas określony, a potem powinien być znowu ogłoszony konkurs. Można także ucznić po. dyrektora (np. jego dotychczasowego zastępcę) i powtarzać konkurs. Różne są rozwiązania, nie powinna to być w żadnym wypadku umowa na czas nieokreślony, jeśli jest poprzez mianowanie. Jeśli mianowana osoba ma kwalifikacje, spełnia wszystkie wymogi, to mogła przecież stanąć do konkursu. Nie wolno zatrudniać osoby na stanowisku poprzez mianowanie na czas nieokreślony, bo nie wygrała ona konkursu (nie spełniała któregoś z wymogów, tu: wykształcenie kierunkowe). W sprawach prawa pracy wystarczy nieco logiki i pojawia się przejrzystość zamiast kolesiostwa. Nad tym wszystkim winien czuwać sąd. Tu sprawa dotyczy tylko pana Korty, nie jego następczyni. W obrębie rozważań Sądu leży zatem wszystko związane z wypowiedzeniem mu umowy o pracę, a także sam fakt na jakiej drodze był zatrudniony (wyłoniony w konkursie i powołany na to stanowisko czy mianowany bez konkursu). Mianowanie bez konkursu jest zawsze możliwe do podważenia, bo oddala konkurs, w którym mógłby pojawić się fachowiec. Stąd mianowanie powinno być na czas określony. Skoro jednak SN tak orzekł, że wystarczy przekonanie pracodawcy, że kto inny wykona tę pracę lepiej, to i umowę na czas nieokreślony można łatwo wypowiedzieć. Tutaj Starostwo, Zarząd Powiatu, skorzystali z tej możliwości, bo zmieniła się osoba na stanowisku pracodawcy.
gredarek

2015-05-28 15:00:38
Rębajło Nie czytaj moich komentarzy, będziesz żyć beztrosko, bezstresowo, w nieświadomości.
gredarek

2015-05-28 15:04:12
"do gredarka" Przemilczanie nie wprowadza w błąd. Wykrzywiona relacja, niepełna, jednostronna - wykrzywia opinię czytelników. Nie mają pełnego obrazu. To dwa sposoby, żeby się jakoś zachować. Schować głowę w piasek (nie dać nawet notki informującej o wydarzeniu), albo dać i zrelacjonować wygodny fragment. Obie postawy niegodne.
gredarek

2015-05-28 15:07:51
"obcy" Dziękuję za opinię. Przywracasz moją wiarę w ludzi, bo tutaj takich osób mało.
gredarek

2015-05-28 15:14:22
"rębajło" Mylisz guru z górą. Ja to taki dość pokaźny pagórek, który ma szacunek do Wysokich Tatr. Znam miejsce w szeregu, ale totalnym depresjom i nizinom długo obrzucać się nie dam. Po prostu po pierwszej dobrej burzy spuszczę wodę-błoto z pagórka i zaleję tę twoją nizinę umysłową...
Po co?

2015-05-28 16:29:52
I po co tyle komentarzy? Pająk też wstawił Kortę i usunął jego poprzednika. Przecież od lat obserwujemy karuzelę stanowisk w przypadku zmian na stołkach decydentów. To samo Po, to samo PiS, to samo PSL... Szkoda tych tyrad w obronie, albo przeciw.
Pan Korta zasługuje na sprawiedliwość!

2015-05-28 20:38:08
Sprawa usunięcia pana Adama Korty ze stanowiska wymaga gruntownego wyjaśnienia, gdyż jest niewątpliwie przykładem łamania prawa i korupcji politycznej. Pan starosta z PSL nie ma prawa naruszać praw pracowniczych i godności ludzkiej swoich podwładnych tylko dlatego,że są z PO lub z nią sympatyzują. Swoją drogą uważam, że naczelne władze PSL powinny się tym zająć. To samobójstwo dla ludowców, aby zwalczać koalicjanta, w obliczu groźby przejęcia władzy przez PiS. Co więcej, w tzw. towarzystwie chodzą słuchy, ze powiatowa koalicja PSL -PiS może nie dotrwać do końca kadencji, a pan Mroczek jest raczej wstydem dla PiS, gdyż ta funkcja go przerasta. No cóż, takie działania są przykładem głupoty i małostkowości pana Węgrzyna. A wracając do pana Korty, to jest on cenionym inżynierem, który dzięki swej pracowitości, uczciwości oraz ogromnej kulturze osobistej, ma duże poparcie społeczne. Za jego kadencji znacznie wzrosła ilość inwestycji drogowych. Poprawiło się bezpieczeństwo oraz komfort jazdy. Zwolnienie tak dobrego inżyniera, menedżera i lidera zespołu było wyrazem obawy przed silnym rywalem politycznym. Zwłaszcza, że stara znajoma pana Węgrzyna, która zastąpiła pana Kortę wsławiła się jedynie aferą z Tankownią i zarzutami prokuratorskimi. Podsumowując, obawiam się, że obecny starosta i ulubieniec pana gredarka nie działa pro publico bono. Zresztą, fakt, że pan gredarek jest tak pobudzony i zalewa internet dziesiątkami komentarzy potwierdza moją tezę. Kolega gredarek oraz jego mocodawcy spod znaku zielonej koniczyny chcą odwrócić uwagę od istoty sprawy i zamydlić oczy opinii publicznej. Mają to wyćwiczone od lat. Obłuda i zakłamanie to nieodłączny element ich działania.
gredarek

2015-05-28 22:05:08
"Pan Korta zasługuje na sprawiedliwość!" - Oczywiście, że pan Korta zasługuje na sprawiedliwość. Każdy powinien jej dostąpić. Inaczej jednak widzi tutaj tę sprawiedliwość każdy z nas, inaczej widzi pracodawca, inaczej pracownik (to w szczególności, bo są po przeciwnych stronach). Ludzie PO (ale zapewne nie wszyscy!) bronią uparcie i zawzięcie pana Korty. Mają prawo. Niech jednak zachowają rozsądek i korzystają z orzeczeń Sądu Najwyższego, bo tutaj prawo jasno precyzuje, że pracodawca może rozwiązać umowę, jeśli sądzi, że inny pracownik wykona ją lepiej. Sędzia tutaj nie ma żadnego pola manewru. Jeśli nowy pracodawca nie darzy zaufaniem pracownika i jest przekonany, że ktoś inny lepiej tę pracę wykona - ma prawo wypowiedzieć umowę (jak każdą inną!). Co do podłoża politycznego: a niechże ono sobie jest lub nie :) Sąd tego nie będzie brał pod uwagę, bo się ośmieszy w uzasadnieniu orzeczenia :D Skoro pan Korta jest takim fachowcem, to dlaczego nie przystąpił do ogłaszanego dwukrotnie konkursu? Jeśli nie spełniał wymogów (tu: wykształcenie), to jak miał złożyć swoją kandydaturę? A jeśli brak mu kierunkowego wykształcenia, to pracodawca (poszukując fachowca) słusznie wypowiedział tę umowę i ogłosił konkurs. Ważne tutaj jest to, że obecna pani dyrektor wcale przygotowania merytorycznego nie ma, nie ma kierunkowego wykształcenia, ale została mianowana. Mianowano ją identycznie, jak pana Kortę. PO mogła tak zrobić, a PSL nie? :D :D Już raz tłumaczyłem, że nie popieram obecnej pani dyrektor ani owego mianowania. Powinien zostać p.o. dyrektorem ten, który jest z-cą dyrektora. Naprawdę szkoda słów, bo nikt tutaj nie grał pro publico bono, wszyscy się kierowali interesem partyjnym. Ten interes partyjny jest koniunkturalny i moczy się zawsze w śmierdzącej dziurce... Zawsze nim wszystko zalatuje potem na kilometr. Ale to bagienko utworzyła sobie Bochnia już dawno. Pan Korta także był mianowany i "pasowany na dyrektora PZD tym samym interesem"... Pan Korta specjalistą od dróg nie jest, a budował drogi nie wg potrzeb, lecz tam, gdzie koleżeństwo chciało... :D Interpelacje radnych o tym świadczą. Duże poparcie społeczne pana Korty wygląda tak, że pozwoliło mu przegrać wybory. To też świadczy o człowieku, według którego owo poparcie dla pana Korty jest duże. Urojone duże poparcie :) Piszę dużo komentarzy, bo każdemu odpowiadam, kto o coś pyta albo do mnie pisze. Dodatkowo komentuję czasami brednie, którymi ktoś chce udowodnić, że pan Korta jest najlepszy na to stanowisko, a pan Pająk wymarzonym starostą. W sądzie bocheńskim może być każdy wyrok. Ten sąd już pokazał, że analitycznie myślących sędziów brakuje... Jeżeli zaś będzie apelacja do Tarnowa, to może być bardzo różnie. Sąd Okręgowy w Tarnowie już ma Sąd Okręgowy w Bochni na wątrobie. Każda sprawa z Bochni jest wnikliwie badana. Jeżeli pani sędzia ma status "iudex suspectus", a tutaj ma i są dowody, i przyjmuje sprawę i ją prowadzi, to w końcu może zostać zawieszona za zatajanie znajomości na stopie prywatnej z głównym świadkiem obrony. Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy sędzia o statusie sędziego podejrzanego podejmuje się prowadzenia sprawy. W Bochni obserwuję to już po raz trzeci. Warto zatem zadbać wcześniej o wykluczenie wszystkich sędziów, bo wszyscy znają się na stopie prywatnej z tym świadkiem... Sędzia musi być poza wszelkim podejrzeniem, każdy cień na jego bezstronności musi zwrócić uwagę sądu II instancji i wtedy może dojść do uchylenia wyroku z I instancji, zmiany wyroku, a sędzia, który się uporczywie nie wyłącza, mimo statusu sędziego podejrzanego, będzie w końcu odwołany. Nie może być sędzią, ani prokuratorem ktoś, kto lekceważy przepisy prawa, łamiąc je wielokrotnie. Jeszcze raz oświadczam, żem nie krowa, bym się koniczyną pasł! Przy tak nieprzyzwoitych ludziach w PO - na tę partię też głosu nie oddam. PiS - chyba nie muszę mówić, gdzie posiadam tę partię. Dla mnie wszystkie partie mają śmierdzący interes, więc całe życie bezpartyjnym. I tak pozostanie. Jeśli trafię na przyzwoitą osobę, to jej przynależność partyjna będzie mi zwisała. Ale samo bycie w partii już świadczy o pewnego rodzaju skłonności do nieprzyzwoitości...
Pan Korta zasługuje na kopa w d..ę

2015-05-28 22:10:59
I po co te peany? I po co te pierdoły? Teraz rządzi Węgrzyn z PiS i kropka. Jaki koalicjant? PSL? Przeci0żz oni z samym diabłem pójdą na układ dla stołków. A Korta? Piszą tu niektorzy "znakomity fachowiec, inżynier, zwiększył inwestycje" Fachowców ci u nas dostatek, inżynierów też, a inwestycje zwiększył bo dostał na to środki. Przyjdzie jesień i PiS z Kukizem pogoni resztę zawieszonych ty, razem przez administrację rządową "fachowców" z PO i tyle. Po co te krzyki? Po co te peany? Jak jest każdy widzi i nie pomogą żadne sądy, ani płacze...
gredarek

2015-05-28 22:18:41
Oczywiście, że chodziło o Sąd Rejonowy w Bochni, a nie o Okręgowy w Bochni (takiego nie ma) :D
gdwi

2015-05-29 07:33:51
Jak dla mnie to że Korta został wywalony na zbity pysk ze swojego stanowiska jest bardzo dobrą decyzją starosty. Osobiście znam różnego rodzaju przekręty jakie pan Korta robił m.in. z Pająkiem czy byłym przewodniczącym rady powiatu panem Marcem. Jeśli chodzi o inwestycje drogowe to dla mnie osobiście najbardziej bulwersujący jest remont mostu na Stradomce. To co się tam w ostatnich latach działo to jest kpina. Ile wydano kasy, ile razy go budowana o potem rozpieprzano bo było coś zle. Nie chce mi się pisać o szczegółach bo nie warto poświecać na to teraz czasu. To jest tragedia.
Ola

2015-05-29 12:16:04
Dzięki bogu Marca już nie ma
Pan Korta jest bezczelnie atakowany

2015-05-29 21:23:17
Widzę, że ludzie pana Węgrzyna bardzo się zdenerwowali, bo ktoś wygarnął im prawdę. Stara gwardia PSL doszła do władzy i obsadza swoimi ludźmi wszystkie dobrze płatne stanowiska. Oczywiście muszą wcześniej zdegradować poprzednich urzędników, więc poniżają ich, negują wszystkie ich osiągnięcia i zastraszają. Pan Korta jest fachowcem o wysokich kompetencjach. W czasie swej kadencji owocnie wykorzystał każdy rok urzędowania i są tego efekty (most na Czarnych Błotach w Kamionnej, most na Stradomce - Ciąg Północny i Ciąg Południowy, liczne schetynówki, chodniki i stablizacja osuwisk. Milionowe nakłady i mądre wykorzystanie środków unijnych spowodowały poprawę bezpieczeństwa i komfortu jazdy). Szkoda,że tak wartościowi ludzie, jak pan Adam Korta są degradowani przez Zarząd Powiatu, w którym są ludzie mający jedynie szkołę średnią, co nie przeszkadza zajmować im wysokich stanowisk, z pensją kilkunastu tysięcy miesięcznie z kieszeni podatnika. To straszne, minęło 25 lat od upadku komunizmu a my w powiecie nadal mamy mechanizmy rodem z PRL - "nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" (lub wicestarostę).
do Oli (a może Bernatki)

2015-05-29 22:13:07
Obrażasz człowieka, któremu do pięt nie dorastasz. Pan Jarosław Marzec to człowiek, który mimo młodego wieku zapisał piękną kartę. Nie znam drugiego człowieka, który ma tak duże doświadczenie w pracy w instytucjach samorządowych, zarówno na szczeblu gminnym jak i powiatowym. Pan Jarosław zaangażował się na rzecz samorządu i Małej Ojczyzny tuż po ukończeniu studiów wyższych i jest przykładem patrioty, który nie myśli tylko o sobie, ale przede wszystkim o innych. Ponadto, pan Marzec jest znany ze swej działalności społecznej, na rzecz sportu i młodzieży. Najlepszym tego przykładem jest Bocheński Klub Sportowy. Takich ludzi należy szanować, bo jest on wzorem dla młodzieży, która bardzo potrzebuje autorytetów i przewodników w życiu. Pan Jarek jest właśnie takim człowiekiem. Wielu chłopców idzie do szkoły w Łapanowie, właśnie dlatego, żeby mieć takiego trenera.
urzędnik

2015-05-30 11:32:14
Wczytując się w opisy gredarka nasuwają sie kilka wniosków. 1 Ktoś kto tak dokładnie opisuje sprawy bocheńskie musi uczestniczyć lokalnej polityce 2.Z treści opisów wynika,że jest zwolennikiem obecnego układu politycznego w powiecie 3.Ten Pan opisuje dokładnie co działo się na sali sądowej, w związku z tym podejrzewam, że należał do grona widzów tego postępowania. Nie świadczy to o nim pozytywnie, bo kto z normalnych obywateli idzie do sądu i przysłuchuje się 8 godzin sprawie. 4.Pan Korta został wyłoniony w konkursie i proszę sobie to sprawdzić na bip starostwa 5.Pan Korta ma wykształcenie techniczne i jest ono wystarczające na tym stanowisku 6.Pan Korta kiedy pracował w PZD zrealizował tyle inwestycji w drogach i mostach, że żaden jego poprzednik mimo wykształcenia kierunkowego jak pisze gredarek nie zrealizował 7 Czy gredarek to nie przypadkiem Pan który miał postępowanie karne przed sądem w Bochni?
do gdwi

2015-05-30 13:15:30
Zastanów się co piszesz. Jeżeli masz wiedze o jakiś przekrętach, to twoim obowiązkiem jest poinformować odpowiednie służby, ale radzę Ci licz się ze słowami po możesz mieć problemy. O ile wiem Pan Korta nie jest już osoba publiczną, w związku z tym wszystkie nie prawdziwe wpisy oraz bezczelne kłamstwa w mojej ocenie mogą zakończyć się postępowaniem karnym. Zaskakuje mnie ta otwartość w tych atakach i nienawiść. Żebyście nie musieli póżniej publicznie przepraszać i kajać się przed sądem. Pamiętajcie o tym co piszecie. Internet nie jest anonimowy !!!.
do urzędnika

2015-05-30 15:09:14
"Wczytując się w opisy gredarka nasuwają sie kilka wniosków". To jest ten profesjonalizm urzędników rozumiany po bocheńsku i to bez względu na zajmowane stanowisko. Dyrektorki w Starostwie, podobnie jak były starosta, chodzą "na sekretariat, sędziowie ogłaszają przerwy "dla wypoczynku" itd... Poloniści i nauczyciele bocheńscy, jak wam nie wstyd? Jak uczycie i za co świadectwa i dyplomy wydajecie. Jeśli tak się zaczyna komentarz ,to taki gniot zawsze pomijam.
do urzędnika

2015-05-30 15:53:09
I jeszcze jedno. Ile zim do szkoły chodziłeś? Bo podobnie jak ty piszą starsi Romowie z Limanowej, którzy zazwyczaj nie więcej niż trzy zimy do szkoły chodzili...
ja też do urzędnika

2015-05-30 16:48:09
Lansujesz się na dobrze poinformowanego, a jakoś nie widzę logiki w tym co piszesz. Jeśli dobrze zrozumiałam, to według ciebie, każdy kto idzie do sądu, nie może być normalnym. A ty byłeś w sądzie, czy nie? Jeśli nie, to skąd wiesz kto tam był? . Insynuujesz, że ktoś miał jakieś postepowanie karne...Skąd masz dostęp do takich informacji i jaką masz pewność, że są one prawdziwe? Masz na to jakieś dowody, czy wyssałeś sobie to z palca, aby kogoś zdyskredytować? Możesz mnie oświecić trochę? Próbujesz ponadto wszystkich zastraszać, a sam co robisz?
gredarek

2015-05-30 19:07:44
"Pan Korta jest bezczelnie atakowany" ------------ pragnę tylko powiedzieć, że czuję się jakbym przeczytał komunikat Biura Politycznego PZPR. Propaganda sukcesu? Korta specjalistą od dróg? Na pewno nie. Tam głową od myślenia był jego zastępca. Pewnie dalej tak będzie, bo nowa pani dyrektor takim samym specjalistą, jak pan Korta, czyli żadnym (jeśli chodzi o drogi). Całe to porównanie do PRL-u jest trafne, ale odnosi się do tej propagandy sukcesu, że za Korty to wszystko się zrobiło...
gredarek

2015-05-30 19:20:10
"urzędnik" Krótka piłka. Same pudła, a myśli że trafił w 10. Już kilkakrotnie pisałem, że partiami się brzydzę. Nie cierpię ludzi koniunkturalnych, sprzedajnych. Politycy to najgorsza sorta ludzi. To najczęściej nieudacznicy, słabi w swoim zawodzie, ludzie o zbyt wielkich ambicjach, a dramatycznie małych kwalifikacjach. Krową nie jestem, żebym się koniczyną pasł i wiązał sobie sznur u szyi. Co do jakiejś sprawy karnej... Kiedy rzekomo miałaby ta sprawa się toczyć, "urzędnik"... Coś bliżej?
popieram urzędnika

2015-05-30 19:20:24
Urzędnik ma rację. Ten nieszczęsny gredarek lansuje się na postronnego obywatela, który jest całkowicie bezstronny. Tymczasem wszyscy wiemy, że to ważne ogniwo w koalicji PSL -PiS. Oczywiście należy do Ludowców, bo jak wytłumaczyć te pogardliwe wpisy w stosunku do pana wicestarosty Mroczka (że niby głupi i nie rozumie tekstów, które czyta). Wrogowie powiatowej Platformy od dawna stosują broń propagandową na bocheńskich portalach. Ich tajna broń to przestępstwo znieważenia: zadręczają, naruszają godność, zabijają wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa wszystkich współpracowników pana Jacka Pająka, a przede wszystkim jego samego. Robią to w przestrzeni publicznej rozmyślnie, w nadziei, że stare esbeckie metody zadziałają również tym razem. /// Panie Adamie, niech się Pan trzyma!. Niech się pan tym draniom nie daje! Wielu ludzi Pana ceni, bo jest pan dobrym i szlachetnym człowiekiem. Jest pan człowiekiem głębokiej wiary, a takich ludzi się teraz niszczy.
gredarek

2015-05-30 19:28:09
Znowu plenum KC PZPR... I laurki dla I sekretarza... Wystawia przydupas I sekretarza, ale co mi tam. Smarujcie sobie dupy miodem nawzajem, skoro tak uwielbiacie :) PO choruje na niedowidzenie? Zdaje się jest ono bardzo powszechne i postępuje wyjątkowo szybko. Ileż razy będą zwolennicy pana Pająka i Korty tutaj udawali, że nie widzą, że piszę ciągle o obrzydzeniu, jakie we mnie budzi przynależność partyjna... Fuj. Nie jestem w PSL-u ani w żadnej partii. Bo bez nich mam się dobrze, a tak musiałbym dbać o śmierdzący interes partyjny...
czytelnik

2015-05-30 20:10:19
Oj, widzę, że niektórzy mają fatalne "POszczucie" rytmu. Klaszczą co innego, nie to, co grają. Próbują naśladować "szczujnię", ale w sztuce pt.: "Balladyna w drzewie" i mogą zagrać jedynie "w".
gredarek

2015-05-30 20:13:16
Na arfie czy na cytrze? :D :D :D Zagrać nutę "w"... Diabelska to nuta... Nawet "szczujnia" jej nie zagra :)
gredarek

2015-05-30 20:40:19
Doszły mego ucha plotki, że niektórzy źle w piątek wypadli w Sądzie-Teatrze... Ponoć Hamlet fatalnie zagrany... :D Czy ktoś może coś nt. powiedzieć? Klasztor nie przyjął Ofelii, bo miała paskudną przeszłość...
do urzędnik

2015-05-30 20:59:29
"Urzędnik", no nie mów, że "gredarek" to p. Pająk. Z tego co od dawna mówią na mieście to p. Pająk miał postępowania karne. Podobieństwo duże widzę, bo jeden i drugi mają wyjątkowo kwiecisty język, ale chyba to nie ta sama osoba?
gredarek wielbiciel i piewca starosty z PSL

2015-05-30 21:18:11
Szanowny gredarku, twierdzisz, że jesteś całkowicie niezależny partyjnie, więc skąd twe uwielbienie pana Ludwika Kajetana Węgrzyna? Czyżby zaszczepił ci je twój przyjaciel pan K. Jeśli tak, to zapewne nienawiść wobec pana Pająka jest też jego sprawką. A tak poważnie, to nie dziwię ci się, gdyż przyjaźń z panem starostą się opłaca. Całkiem niedawno przekonała się o tym pani Zysek, i nie tylko ona jedna. Pan starosta jest bardzo przyjacielski i jak trzeba, to i stanowisko wicedyrektora utworzy, aby poratować kolegę w potrzebie. W ogóle czołowe persony z koalicji PSL - PiS to bardzo przyjacielscy ludzie. Wieść gminna niesie, że obecnie odwiedzają dyrektorów podległych jednostek, z notesami pełnymi nazwisk osób, które życzyliby sobie zatrudnić. Niektórzy z tych protegowanych odwdzięczają się swym dobrodziejom, robiąc im kampanię przed wyborami na terenie zakładu pracy. A co gorliwsi, podglądają, podsłuchują i donoszą. Wiesz co gredarku? pasujesz do tego grona idealnie.
gredarek

2015-05-30 21:25:58
Do: "do urzędnik" Proszę mnie nie z panem Pająkiem nie porównywać. To porównanie szampana z coca-colą :D
gredarek

2015-05-30 21:38:07
Do "gredarek wielbiciel i piewca starosty z PSL" To w końcu o jaką sprawę karną z moim udziałem chodzi? Nie mam już siły oświadczać jak na gestapo, że nie mam nic wspólnego z panem Węgrzynem. Toż to jak namolne pytanie gestapowca! I namolna wielodniowa insynuacja. Jaki pan K.? Czy chodzi o pana Kortę? On jest przecież bohaterem tego wątku, ale na razie ponosi same klęski, a o Pyrrusowym zwycięstwie może też jedynie pomarzyć... Ja nigdzie nie pasuję. Nie dam sobie dupy ociosać, jak byle polityk, co potem pasuje w każdej partii i w każdą koalicję włazi. Moja dupa nie do sprzedania, bo bezcenna :D Nie mam nienawiści do pana Pająka. Po prostu piętnuję przywary. Tak samo jego, jak i pana Węgrzyna. Za szybko pan Węgrzyn mianował osobę bez kwalifikacji - na stanowisko dyr. PZD. Dlatego u większości jestem spalony. Mam pewnego rodzaju elastyczność, stąd pasuję do szafy i do lodówki, potem ponoć potrafię z niej wyskoczyć i straszyć. Jednak powiadam po raz ostatni, że moja dupa za wielka do każdej partii. Bo nie rzeźbił jej dzielnicowy na rogu. Pozdrawiam Coca-colę.
Leżę

2015-05-30 22:38:38
O Matko z któregokolwiek kościoła, leżę...
ja też

2015-05-31 07:44:21
"gredarek", miej litość! Ja też leżę, tylko wcześniej zdążyłam kawą pochlapać cały ekran... Przebiłeś i to mocno, nawet autorkę powszechnego już dzisiaj zwrotu, "świetlicowy z Rzezawy", no chyba, że to ta sama osoba.
Zaniepokojona

2015-05-31 12:38:27
"Gredarek", masz chyba jakieś siły nadprzyrodzone za sobą, bo jak inaczej rozumieć, że zapowiedzi z czwartku, spełniły się już w sobotę : "Po prostu po pierwszej dobrej burzy spuszczę wodę-błoto z pagórka i zaleję tę twoją nizinę umysłową..." I faktycznie zalałeś . Szacun!
gredarek

2015-05-31 15:03:42
Ad rem. Do rzeczy. Istotą rzeczy jest tutaj spór o rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem. Wszelkie dywagacje polityczne mogą sobie tu prowadzić osoby, które nie znają i nie rozumieją przepisów prawa pracy, nie chcą rozumieć kp ani wykładni czy orzeczeń Sądu Najwyższego. W całej tej politycznej przepychance ginie istota rzeczy: Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę na czas nieokreślony, np. za wypowiedzeniem. Tak samo może uczynić pracobiorca. Pracobiorca nie musi uzasadniać wypowiedzenia. Po prostu wolno mu wypowiedzieć, odpracować jeszcze okres wypowiedzenia i jest wolny. Umowy łączyć mają na równych prawach. Skoro pracobiorca tak łatwo może rozwiązać stosunek pracy, to byłoby niesłuszne, gdyby pracodawca miał prawa mniejsze. Stąd - w orzecznictwie SN - jest zapis, że pracodawca może rozwiązać stosunek pracy, wypowiadając umowę na czas nieokreślony, jeśli uzna, że jest osoba, która wykona tę pracę lepiej. Sąd tutaj nie ma pola manewru. Jeżeli w uzasadnieniu będzie brak zaufania do tego pracownika, to Sąd przyjmuje, że pracodawca w tym oświadczeniu zeznał prawdę. Sprawa jest zatem przegrana, pan Korta nie dostanie nic. O ile sędzia nie będzie mu przychylny, co od razu świadczy o stronniczości sędziego, a to spowodować powinno natychmiast apelację strony przeciwnej, ze wskazaniem na wyroki, orzecznictwo, wykładnie SN, które nie pozostawiają wątpliwości, że umowę o pracę należy traktować, jak każdą inną (np. najmu). Nie jest tutaj nic więcej istotne. Wszelkie gadanie o politycznym podłożu zwolnienia... Niech sobie są polityczne powody. Pracodawca skorzystał ze swojego prawa. Pracobiorca skorzystał z możliwości dochodzenia przed Sądem. Powiem nawet, że gdyby wiedział o orzecznictwie SN w tej sprawie, to zaoszczędziłby bardzo dużo pieniędzy. Adwokat mu tego nie powiedział, bo by nie zarobił :D Cóż, trzeba umieć nie tylko włączać komputer, wejść do internetu, ale znaleźć coś i zrozumieć dany przepis. Nie wróżę zatem wygranej panu Korcie. Cały wrzask polityczny tutaj jest zbędny, bo prawo i orzecznictwo od niego kompletnie abstrahuje, zajmuje się tylko ISTOTĄ RZECZY, a tutaj jest to odpowiedź na pytanie: Czy pracodawca mógł zwolnić pracownika? Czy zachował terminy? Czy poczynił wszystko, co nakazują przepisy? Tyle.
yogi

2015-05-31 18:10:22
A kogo to wszystko obchodzi? Myślisz że ktoś te wypociny czyta? Rzeczywiście teraz można spuścić wodę,tyle to wszystko warte !
Ciemnogród

2015-05-31 19:29:02
Jeśli faktycznie masz rację, to proponuję jak najszybciej zmienić nazwę miasta i wtedy wszystko będzie jasne.
gredarek

2015-05-31 19:55:42
Do "yogi" Oczywiście, że cały ten wątek jest funta kłaków nie wart. Po prostu to wszystko winna wiedzieć pani sędzia i prawnicy reprezentujący strony. Naonczas do procesu by w ogóle nie doszło :D :D Bo pan Korta tutaj jest przegrany.
gredarek

2015-05-31 20:06:37
PO-szliście myśleć nad odpowiedzią? :D
gredarek

2015-05-31 20:08:23
Coś mi się zdaje, że zdążę pranie zrobić (taką małą przepierkę), obiad na jutro ugotować...
do poprzednika

2015-05-31 20:11:00
Bój ty się Boga. Przy świętej niedzieli przepierki?
gredarek

2015-05-31 20:15:16
Pan Bóg jest miłosierny. Z miłosierdziem ma problemy bocheńska PO. Cały tydzień się nade mną znęca i mi koniczynę do gęby wpycha :D Litości nie mają :D Odkąd to Lwy trawskiem się pasą? :D :D :D Wiele rzeczy w życiu przeczytałem, ale tutaj powtarzalność jest duża. Korta ma wg nich rację i basta. I ciągle ten lejtmotyw o jego fachowości. Zupełnie jak "Smutno mi Boże" :D
pan Adam Korta jest ofiarą czystek politycznych w starostwie

2015-05-31 21:33:58
Zwolnienie pana Adama Korty ma charakter polityczny, a nie merytoryczny. Pan Korta został zwolniony z powodu swej przynależności do Platformy Obywatelskiej. Niestety, odkąd zmieniły się władze w powiecie, członkowie i sympatycy PO są dręczeni, degradowani lub zwalniani. Miało to miejsce w starostwie (wydział promocji czy bezpieczeństwa), ma to miejsce w Powiatowym Zarządzie Dróg, a niebawem zejdzie niżej do podległych jednostek. Dziwne, że nowemu-staremu staroście z PSL przeszkadzają jedynie ludzie, którzy blisko współpracowali z panem Jackiem Pająkiem (nie oszczędził nawet sekretarki). Dziwne, że według pana starosty ci ludzie są źle wykształceni , niepotrzebni i nie mają żadnych, ale to żadnych osiągnięć. Dziwne jest też to, że ci nieszczęśnicy zastępowani są przez dawnych znajomych i współpracowników pana starosty. Jest to bardzo smutne, szczególnie w odniesieniu do pana Adama. Pan Korta jest przykładem dobrego inżyniera i menedżera, który w ciągu kilku ostatnich kilku lat sprawnie kierował zespołem ludzi, odpowiedzialnych za powiatową infrastrukturę drogową. Pozyskano wielomilionowe fundusze unijne, dzięki którym powstawały drogi, mosty i chodniki. Ponadto, pan Adam jest ceniony za swą prawość i uczciwość. Szanuje ludzi i ma z nimi świetny kontakt. Szlag człowieka trafia na myśl o tym, że tacy wartościowi ludzie są tak poniewierani i upokarzani.
jacuś

2015-05-31 22:02:04
dobrze piszesz bedzie podwyżka ale wiesz czasami zmień troche te informacje bo nawet pierdzący julian już się kapnął a wiesz że ten to inteligencją nie grzeszy wiec radze tak.. zamiast pan Adam jest ceniony za swą prawość i uczciwość. Szanuje ludzi i ma z nimi świetny kontakt,napisz np pan adam jest ceniony za to że zje 50 jabłek i dwie golonki w dziesiec minut i uczciwie sobie pierdnie, a jak juz sobie pierdnie to zje 40 klusek i popije to sokiem z jabłek a pozniej sie zesra w sekretariacie juliana i wszyscy będa klaskać w urzędzie, wiesz bo to jest teraz modne w tym urzędzie
gredarek

2015-05-31 23:09:46
Do: "pan Adam Korta jest ofiarą czystek politycznych w starostwie" A Sąd Najwyższy ma te wszystkie osiągnięcia pana Korty dość głęboko, bo też niczego powierzchownie nie traktuje. Sąd stwierdza tylko zasadność i skuteczność wypowiedzenia. Jest skuteczne, bo pracodawca "jest przekonany, że inna osoba wykona tę pracę lepiej". I piorun trafia we wszelkie laurki dla pana Korty. :D Sekretarka byłego Starosty... W fastrygowanej, żółtej kiecce? :D :D :D
rozbawiona

2015-06-01 10:40:31
Muszę przyznać, że dawno się tak nie ubawiłam. Dzięki "jacuś" i "gredarek". Muszę przyznać "gredarek", ze jesteś wyjątkowo spostrzegawczy, bo chyba wiem do kogo ta aluzja: " W fastrygowanej, żółtej kiecce"...Nie wiem, czy aktualnie dalej w niej chodzi, bo ja widziałam ją w niej dosyć dawno i faktycznie krawcowa się nie popisała. Oby tak dalej, to nie będę wydawać pieniędzy na wizyty w kabaretach, skoro tutaj mam darmowy.
mick

2015-06-01 14:01:35
Jest to jednak kabaret wyjątkowo marnej jakości,najniższej próby,a właściwie ordynarna podróba tej formy rozrywki.Wszystko sprowadza się "do gredarek" i "od gredarek" .Siedzenie bezczynne w domu jednak musi boleć ! Stąd bezsensowne komentarze,a właściwie ich zalew na tym forum.Odpowiadając na posty bierzecie Szanowni Państwo udział w bezsensownej grze i ulegacie świadomie ,czy też nie manipulacji tego,który tworzy te posty- koszmarki tworzy.Najzabawniejsze jest jednak to,że ich twórca trwa w przekonaniu,że jest jedyny i niepowtarzalny,złotousty trybun ludowy,the best ! To poważny błąd.
gredarek

2015-06-01 14:54:05
Do "mick" Nigdzie nikt się nie przechwala. Wyjątkiem są ludzie z bocheńskiej PO, którzy walą sobie laurki nawzajem i siebie wzajem wychwalają. Tej obrzydliwości jakoś inni nie widzą, pożerają ten lukier i tyją... Na zdrowie :)
ja też do mick

2015-06-01 17:31:25
"Odpowiadając na posty bierzecie Szanowni Państwo udział w bezsensownej grze i ulegacie świadomie ,czy też nie manipulacji tego,który tworzy te posty- koszmarki tworzy." Mam wielką prośbę. Nie traktuj wszystkich bochnian jak idiotów., którzy nie wiedzą, co robią, bo jest to nikczemne. Nikt nikomu nie nakazuje, ani nie zabrania czytać i pisać. Skoro jedni piszą, a inni czytają, to widocznie są tym zainteresowani. Dla jednych jest to żródło wiedzy o miejscowych działaczach partyjnych, a inni sie tym dobrze bawią. I co w tym złego? Jeśli ty również to czytasz, to też w jakimś celu to robisz. I masz do tego prawo. Ale twoje słowa., że "Najzabawniejsze jest jednak to,że ich twórca trwa w przekonaniu,że jest jedyny i niepowtarzalny,złotousty trybun ludowy,the best ! To poważny błąd." świadczą o twojej wyjątkowej pysze i zarozumiałości. Skąd znasz przekonania "gredarka"? Znasz go? Rozmawiałaś/eś/ z nim? Czy to właśnie nie jest "szczucie kogoś? Chyba, że reprezentujesz dosyć liczną tutaj "szczujnię", a to co innego...W takim wypadku zaznacz to od razu na początku i wszystko będzie jasne. Póki co, pozwól się każdemu wypowiadać i bawić tak, jak chce.
gredarek

2015-06-01 17:57:52
Do "gredarek wielbiciel i piewca starosty z PSL" Dowiem się w końcu, dlaczego pana Kortę określono panem K.? Czyżby miał jakieś sprawy karne? Nic mi na ten temat nie wiadomo...
dupcyngiel

2015-06-01 21:42:45
Tobie chyba mózg rowaliło, przyjedź do łapanowa i posłuchaj co mówią o marcu. Człowiek który nie ma tu czego szukać... Marzył o wielkiej polityce a dziasiaj nie ma juz przyjaciół w szkole. Gdzie on teraz jest ten twój góru, uszy sklapione po kątach sie chowa wraz ze zbyniem. Głosił wielkie postulaty a skończyl jak zwykle...
racja

2015-06-02 14:24:08
haha
gredarek

2015-06-02 15:20:44
Do: "gredarek wielbiciel i piewca starosty z PSL" (dotyczy wypowiedzi z 2015-05-30 21:18:11), której fragment pozwolę sobie ująć w formie cytaty: "Czyżby zaszczepił ci je twój przyjaciel pan K. Jeśli tak, to zapewne nienawiść wobec pana Pająka jest też jego sprawką". Pan Korta nie ma (z tego, co wiem) sprawy karnej i nie trzeba go ukrywać pod inicjałem. Proszę to wyjaśnić, bo z tego wynika, że pan Korta zasiał we mnie nienawiść do pana Pająka. Jest to co prawda absurdalne, ale w Bochni może zdarzyć się wszystko, jak wykazuje doświadczenie. Tyle, że ja od tego zasiania w ciążę nie zajdę :D :D Nie płodzę nienawiści, lecz opinie. Często prawdziwe, choć niepochlebne.
gredarek

2015-06-02 15:38:35
Mam także pytanie do komentujących. Jak ocenić morale sędziego (sędzi), jeśli w jednej sprawie składa wniosek o wyłączenie go (jej) ze sprawy, ponieważ zna się osobiście ze świadkiem, na stopie służbowej i prywatnej - a potem przy identycznej sprawie, podejmuje się prowadzenia sprawy, w której znowu świadka i Sąd łączą te same znajomości na stopie służbowej i prywatnej (sędzia się nie zmienił, świadek ten sam, sprawa różna)? I sędzia tę sprawę już prowadzi! To przykład z bocheńskiego sądu.
gredarek

2015-06-02 15:51:16
Ten proceder znajomości sędziów (na stopie prywatnej) ze świadkami albo stronami postępowania jest ciągły, a ich wnioski o wyłączenie ich ze sprawy potrafią być przez prezesa lub kierownika wydziału rozpatrzone negatywnie. Potem sąd II instancji odkrywa przy okazji apelacji cały ten bałagan i uchyla wyrok I instancji. Zabawa się jednak nie kończy, bo następuje zwrot sprawy do Bochni. A tam proceder się powtarza. Znowu dostaje sprawę sędzia podejrzany i ją przyjmuje. Potrzebna jest wyjątkowa czujność i stron, i ich pełnomocników, by wreszcie tę sprawę wyrwać z tego "nieetycznego kręgu" do innego sądu. Tylko po co nam tacy sędziowie, skoro są nieuczciwi? Sami powinni dążyć do wyłączenia ich ze sprawy aż do skutku, do wyższej instancji, do izby itd. Ale tego nie robią, nawet zatajają znajomość z kluczowym świadkiem i o niej nigdzie nie wspominają. Tacy sędziowie mogą śmiało rozwalić polski wymiar sprawiedliwości, zapełnić więzienia niewinnymi, a przestępcy będą chodzić wolno. Mimo dobrych przepisów, lecz naciąganej interpretacji i totalnego braku rozumienia tychże, braku etyki. Są takie oświadczenia sędziów, trzeba sprawdzać co się w Bochni dzieje, a nie pisać szczątkowe informacje, które dezinformują tylko bochnian. Warto się zainteresować pracą prokuratury i sądu. Te instytucje mogą się okazać siedliskiem niesprawiedliwości i braku etyki.
Adam Korta zasługuje na dobrą obronę!

2015-06-04 14:37:20
ZWOLNIENIE PANA KORTY JEST PRZYKŁADEM NIEKOMPETENCJI, KUMOTERSTWA I TRAKTOWANIA POWIATU JAK PRYWATNEGO FOLWARKU. PODOBNIE BYŁO Z TANKOWNIĄ. JEDNAKŻE, TO NIE TYLKO POWIATOWA SPECJALNOŚĆ, LECZ OGÓLNOKRAJOWA SPECJALNOŚĆ LUDOWCÓW - SKOMPROMITOWANA SPÓŁKA ELEWAR I AGENCJA RYNKU ROLNEGO SĄ TEGO NAJLEPSZYMI PRZYKŁADAMI. //PAN ADAM KORTA ZOSTAŁ ZWOLNIONY Z PRZYCZYN POLITYCZNYCH, A NIE MERYTORYCZNYCH. GDYBY NIE BYŁ Z PO, LECZ Z PSL LUB EWENTUALNIE Z PIS, ZAMIAST WYPOWIEDZENIA, DOSTAŁBY NAGRODĘ ZA DUŻE OSIĄGNIĘCIA W PRACY. SZKODA. MIEJMY JEDNAK NADZIEJĘ, ŻE WYBORY PARLAMENTARNE W PAŹDZIERNIKU UTRĄ NOSA PANU WĘGRZYNOWI (PSL OK. 3%). PRZYNAJMNIEJ NIE BĘDZIE SIĘ JUŻ CHWALIŁ, ŻE MA ZNAJOMOŚCI W WARSZAWIE. A MOŻE PO STRONIE PIS ZNAJDZIE SIĘ KTOŚ CHARYZMATYCZNY, KTO OBALI "TYRANA" I REALNIE PRZEJMIE WŁADZĘ. OBY. CZEKAMY DO PAŹDZIERNIKA.
do poprzednika

2015-06-04 17:04:03
O ŚWIĘTA NAIWNOŚCI!
do "dupcyngiela", który obraża pana Marca

2015-06-04 19:35:23
Trzeba Boga w sercu nie mieć, żeby szargać dobre imię człowieka takiego, jak pan Jarek Marzec. Znam dobrze szkołę w Łapanowie, działałam tam w Radzie Rodziców. Wiem jedno, pan profesor Marzec to nauczyciel, jakich ze świecą szukać. Chłopcy Go bardzo lubią, jest dla nich autorytetem, trenerem, mistrzem. Sam był uzdolnionym piłkarzem, a po studiach trenerem Lipnicy Macierz. Wychował wiele roczników, krzewił pasję sportową i szacunek dla drużyny i przeciwników. Prywatnie, zawsze pomocny, uśmiechnięty, serdeczny. Typ społecznika, który bardziej niż o sobie, myśli o innych. Pan Jarek ma szacunek wielu ludzi i żaden przeciwnik polityczny mu tego nie odbierze.
do poprzedników

2015-06-04 21:17:47
Obawiam się, że gdyby komuś na "gwałt" potrzebna była wazelina, to w Bochni jej już nie uświadczy. Podobna sytuacja jest chyba z lukrem...Faktycznie, cukrzyca gwarantowana. Jest takie znane powiedzenie, "wszystko jest dla ludzi, tylko godnie i z umiarem". Z tym umiarem to chyba trochę przesadzono i to w obydwu przypadkach. Ja w przeciwieństwie do poprzednika nie znam bliżej p. Marca, ale z tego co wiem, to pełnił już dosyć ważne funkcje w powiecie. Skoro przestał je pełnić, to chyba z jakiegoś powodu. Jeśli jest tak zasłużonym nauczycielem i trenerem, to może lepiej niech się tym z powodzeniem dalej zajmuje. Domyślam się, że jest absolwentem AWF, czyli mgr "od fikołków", a skoro tak, to chyba nie ma żadnych kwalifikacji do pełnienia ważnych funkcji. . Jeśli w dodatku jest to "Typ społecznika, który bardziej niż o sobie, myśli o innych", to domyślam się, że oprócz pensji nauczycielskiej nie pobierał i nie pobiera żadnego innego wynagrodzenia za to , co robi ponadto, bo w przeciwnym wypadku proszę nie nazywać tego człowieka "społecznikiem". Jeśli się mylę, to proszę wyprowadzić mnie z błędu.
gredarek

2015-06-04 21:40:49
Do osoby spod nicka "do "dupcyngiela", który obraża pana Marca" Obrona pana Marca wyszła dość dziwacznie... Jak się to dokładnie przeczyta, zdanie po zdaniu, to zaraz się dość dziwnie kojarzy z pewnym dowcipem-zagadką. Cytaty: "Chłopcy Go bardzo lubią, jest dla nich autorytetem, trenerem, mistrzem. [...] Prywatnie, zawsze pomocny, uśmiechnięty, serdeczny. Typ społecznika, który bardziej niż o sobie, myśli o innych". Dziewczyna pyta koleżanki: Dlaczego ja nie mogę trafić na takiego chłopaka, co jest czuły, pracowity, opiekuńczy, sympatyczny, wrażliwy? Koleżanka: Kochana! Bo tacy już mają chłopców :) Przepraszam, ale taka laurka, o wrażliwości pana Marca, sprawia, że zaczynam się śmiać. Taki opis osoby to niedźwiedzia przysługa :D :D :D Nawet były ksiądz proboszcz poczuje się zagrożony, że ma konkurencję :D Nic nie mam do gejów, ale w Łapanowie pan Marzec może mieć przez ten opis problemy :D Do "gredarek wielbiciel i piewca starosty z PSL" Czy pan K. (Korta) ma sprawy karne? Czy to o niego chodziło w komentarzach wcześniej?
w sprawie obrony pana Marca

2015-06-05 12:52:46
Uważam, że mój poprzednik jest podły i zakłamany. Jak można pisać o uczciwym człowieku tak nikczemnie. Pan Jarek Marzec jest niekwestionowanym autorytetem wśród młodzieży. Jako człowiek utalentowany sportowo mógłby pracować gdzie indziej i zarabiać znacznie więcej. On jednak poświęcił się społeczności lokalnej. Co więcej, bez żadnego wynagrodzenia, uratował przed bankructwem Bocheński Klub Sportowy. A co do wykształcenia, to jest to człowiek z wyższym wykształceniem i nie zasługuje na takie wyszydzanie. Internaucie, który nazwał go "mgr od fikołków" ( a także pana Bzdeka) polecam, aby zajął się wykształceniem pana wicestarosty z PiS. O ile wiem, to ma jedynie maturę (żenujące jak na dzisiejsze standardy), a zarabia kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Radzę uderzyć się w swoją koalicyjną pierś, zamiast opluwać w Internecie zasłużonych i wartościowych ludzi. Nie idźcie tą drogą! Poseł Bury z PSL marnie na tym wyszedł.
gredarek

2015-06-05 17:21:31
Nie wiem czy o mój "wyszydzający" wpis chodziło, czy też o jeszcze inny komentarz. Pragnę podkreślić, że rozbawił mnie czyjś wpis, w którym bardzo podkreślono jedną płeć, a to zawsze - tym bardziej, że padło słowo "chłopcy" - rodzi dziwne skojarzenia, także w zestawie z pracą społeczną... :D Co do "mgra od fikołków". Ostatnio wiózł mnie taksówkarz-nauczyciel. Sam siebie określił mianem mgra od fikołków. Zatem trzeba mieć dystans do pewnych utartych już nazw, określeń. Uniwersytet Rolniczy był dawniej Wyższą Szkołą Rolniczą (popularnie "wysrol") :) Tam, gdzie trzeba być poważnym - spróbujmy zachować powagę, tam, gdzie kabaret sam się robi - nie można rzewnych łez wylewać, chyba że ze śmiechu :) I sprawą oczywistą jest, że mgr od fikołków bardziej pasuje jako nauczyciel wf-u czy trener niźli do roli krawca, szewca, aktora (choć i takie zdolności może przecież mieć). Nie rozumiem tego wiecznego zadęcia bocheńskiego... Głupstwa urastają do problemów, a o rzeczy istotne się trywializuje. Tak się Bochni nie wygra. Bo wygrać Bochnię mogą ludzie mądrzy, przyzwoici, bo wygrać Bochnię to zrobić dla jej mieszkańców tyle, ile tylko się zdoła. Nie można osób bez kwalifikacji dawać na stołki dyrektorskie w dziedzinach im zupełnie obcych. Od razu obciach, od razu wstyd. Dotyczy to każdej ekipy, partia obojętna. Dlatego tutaj wicestarosta jest z klucza partyjnego i partyjnych wyliczanek powyborczych. Nie można mieć pretensji do tego człowieka. Trzeba mieć pretensje do partii, która go uczyniła o głowę za wysokim... :D On sam może przecież nie dostrzec tego, że nie dorasta... Umysł ma - jaki ma...
z powiatu

2015-06-05 22:51:57
Pan Jarosław Marzec jest doświadczonym i zasłużonym dla lokalnej społeczności samorządowcem. Koniec i kropka. A co do pana wiceszefa powiatu, to bardzo dziwi mnie fakt, że wielu członków jego partii negatywnie wypowiada się na temat powierzenia mu tak ważnego stanowiska (choć podkreślają, że miły i sympatyczny) Wnioski są trzy. Pierwszy, jeśli swoi go nie szanują, to jak obcy (PSL) mają go słuchać i poważać. Drugi, proces wyłaniania władz w tej partii nie jest zbyt demokratyczny. Trzeci, partykularne interesy poszczególnych działaczy partyjnych ( np. dobra pensja przed emeryturą) często biorą górę nad interesami całej partii. Sorry takilajf, jak mawiają niektórzy radni tej partii. P.S. Pan Adam Korta to mądry inżynier, dobry menedżer i świetny zarządca zespołu. W dodatku porządny człowiek. Uczciwy, szlachetny i honorowy. Człowiek silny wewnętrznie. Silny siłą swej głębokiej wiary. Silny siłą swej rodziny. Tylko tacy ludzie są godni ważnych stanowisk.
do z powiatu

2015-06-06 09:54:53
Skoro, jak piszesz, Pan Jarosław Marzec jest tak zasłużonym samorządowcem,to należy mu się spokojna emerytura. Podobnie ma się sprawa z "wiceszefem powiatu". Zupełnie nie rozumiem, o co się toczy cały ten spór związany z p. Kortą. Jeżeli, jak piszesz, jest " to mądry inżynier, dobry menedżer i świetny zarządca zespołu", to z pewnością, już na drugi dzień, po otrzymaniu wypowiedzenia, został "porwany" przez któregoś z potentatów budujących drogi i zarabia co najmniej kilka razy więcej niż w PZD. W dodatku, jak to jest " porządny człowiek. Uczciwy, szlachetny i honorowy", to jeszcze otrzyma dodatek w postaci wysokiej premii. A jeśli to jeszcze jest " Człowiek silny wewnętrznie. Silny siłą swej głębokiej wiary. Silny siłą swej rodziny", to kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie ma jak w banku... Bo faktycznie, "Tylko tacy ludzie są godni ważnych stanowisk". O co więc cały ten spór i po co te krokodyle łzy ?
odpowiedź jest prosta

2015-06-06 14:40:59
Szkoda takich ludzi, jak pan Korta degradować, bo powiat potrzebuje zdolnych, pracowitych i uczciwych ludzi. Nie mam też wątpliwości, że jakaś dobra firma zatrudni pana Adama, gdyż teraz inżynierowie są pilnie poszukiwani. Chodzi jednak o to, aby naszą małą ojczyzną zarządzali ludzie mądrzy i prawi.
odpowiedż od poczatku była wyjątkowo prosta

2015-06-06 16:01:39
Odpowiedź od początku była wyjątkowo prosta, tylko ktoś na siłę próbował robić wszystkim wodę z mózgu. "Nie mam też wątpliwości, że jakaś dobra firma zatrudni pana Adama, gdyż teraz inżynierowie są pilnie poszukiwani." To taki genialny inżynier po "WYSROL-u", w dodatku z takim charakterem, z taką głęboką wiarą i moralnością, przez prawie pół roku nie znalazł jeszcze pracy? W takim razie, wiesz co są warte wszystkie te wasze laurki wystawiane p. Korcie? To prawda, że inżynierowie są bardzo poszukiwani, ale nie po "WYSROL-u"...
gredarek

2015-06-06 16:22:29
Proszę nie mylić porządku z pożądaniem, żądzą. Pewne osoby są "PO-żądne" :D Nie ma to nic wspólnego z porządkiem. Człowiek ma różne okresy w życiu, szczególnie wtedy, kiedy jest zależny od kaprysów wyborców i zbyt mocno związany z jakąś partią, a nie wiedzą w danym temacie. Wtedy dopiero odkrywa różne talenty, np. gra do kotleta :)
gredarek

2015-06-06 16:31:15
Ja mam swój koniec i swoją kropkę. Proszę się nimi nie bawić :) Nie można pisać "koniec i kropka", bo na pewno nie jest to ani mój koniec, ani moja kropka. Mój koniec ma się świetnie, kropka także w pełni zdrowia. Pozdrawiam owego "dyktatora", co dyktuje: "koniec i kropka", a sekretarka z rozpędu to zapisuje, bo troszkę niegramotna :)
Małpa

2015-06-06 22:16:42
Pana Marca wszyscy kochają :) tylko że nie w Łapanowie. Jednym słowem Panu już dziękujemy, Łapanów i Lipnica już się poznała.... "gredarek" ładnie przyciołeś z tymi chłopacmi aż sie popłakalam. Nie wiesz w te brednie o "społeczniku" bo to pisze jedna i ta sama osoba i do tego nawiedzona ... :)
gredarek

2015-06-07 08:47:41
Droga Małpo! Bochnianie mają teraz wspaniały rok, a Łapanów pluje. Po prostu nie ma chmur gradowych nad Bochnią, nie ma wczesnowiosennych zamieci. A w Łapanowie wietrzna wiosenna pogoda, zmienna, niepewna. W Bochni przegłosowano, został w wyniku głosowania wykluczony marzec. I od razu lepiej. W Łapanowie grad pozytywnych opinii, pisanych ręką jednej osoby, na temat ciepłego, cudownego, niezachmurzonego marca. Cóż, widocznie taki tam mają klimat... :D :D :D
Małpa

2015-06-07 15:33:19
Całe szczęście że klimat się zmienia... Zresztą już widać ocieplenie. Marcowy czas to był najgorszy czas dla Łapanowa.
szacunek dla Jarosława Marca

2015-06-07 21:57:41
Pan Jarosław Marzec to człowiek, który może chodzić z podniesionym czołem. Jego życiorysem można obdarować kilka osób. Już od czasów ukończenia studiów, zaangażował w pracę samorządową i społeczną. Zawsze pomocny, zawsze pochłonięty sprawami ludzi. Kiedy trzeba było zrobić drogę dojazdową czy chodnik, ludzie szli do pana Jarka, bo wiedzieli, że to był "ich" radny. Były przypadki, że mieszkańcy czekali na wylanie asfaltu przez 30 lat i nikogo to nie obchodziło, a pan Jarek załatwiał to w ciągu niespełna roku. Ech, można by tak długo wymieniać. Zasługi dla sportu, lokalnych drużyn piłkarskich i infrastruktury sportowej. Dużo tego było przez te wszystkie lata. Panie Jarku, dziękujemy.
perpetum mobile

2015-06-08 06:42:39
O Matko, a ta ciągle swoje...I znowu robisz niedżwiedzią przysługę i to tym razem obydwu. "Były przypadki, że mieszkańcy czekali na wylanie asfaltu przez 30 lat i nikogo to nie obchodziło, a pan Jarek załatwiał to w ciągu niespełna roku". To w takim razie jakim dyrektorem był p. Korta, że tego nie widział? Poza tym, jednak mieli rację radni nie będący członkami PO, że p. Korta naprawiał drogi, ale tylko" swoim", na co mamy dobitny przykład tutaj. Stąd wniosek może być tylko jeden : żaden "partyjniak" nie może być dyrektorem PZD. Nigdy więcej!
Ewka

2015-06-08 07:42:18
Nie napisałeś jeszcze że to przykład wzorowego męża :) Zapomniałeś ująć w jego barwnym życiorysie utworzenia siłowni w której lata pracował nad swoimi bicepsami. Te mięsie mogą sie mu juz niedługo przydać... Zapomniałeś również napisać jakim to był przeciwnikiem związków zawodowych w szkole. Ale już mu przeszło bo został szefem nowo utworzonego Związku Zawodowego.... Jak widać kręgosłup z gumy. Prosze nie zakłamuj żeczywistości
do Ewki

2015-06-09 20:54:22
Wiesz co ci powiem? Ja nie wiem, jak ty możesz chodzić do kościoła i stać na przodzie w pierwszym rzędzie, będąc takim zakłamanym draniem. Pan Jarek to człowiek szanowany, który mimo wielu trudności w życiu i "drańskich" ludzi na swojej drodze, zawsze udowadniał, że jest człowiekiem a nie świnią, jak ty. Tylko ostatni gnojek może szargać dobre imię Marca w odniesieniu do jego życia prywatnego. Takiego ojca to ze świecą szukać. Dla dzieci to skoczyłby w ogień. Lepszy niż niejedna matka. Dla wielu to jest wzór do naśladowania. A co do pracy zawodowej, to Marzec nie ma się czego wstydzić. Jest świetnym trenerem, organizatorem. Młodzież go lubi. Rodzice i absolwenci go szanują i nawet po latach dobrze go wspominają. Taki trener buduje renomę Łapanowa. Wielu młodych wybiera tę szkołę ze względu na sport. Marzec dużo zrobił dla sportu, zwłaszcza dla piłki nożnej. Takich autorytetów potrzeba w szkołach. Żal mi tylko, że w Łapanowie jest taka szczujnia. Tego szkodnika w Internecie, który odstrasza ludzi od szkoły w Łapanowie trzeba wytępić, bo zniszczy tę szkołę szybciej niż niż demograficzny.
Samanta

2015-06-10 08:29:43
Przypominam że to rada pedagogiczna większością głosów odwołała Panią dyrektor " wyrażając swoje wotum nieufności". Czy prawie cała rada pedagogiczna może się mylić ?....chyba nie. A co do Pana M to nie komentuje bo większego steku bzdur dawno nie czytałam. Wyborcy juz mu pokazali czerwoną kartkę tak w Łapanowie jak i w Lipnicy... Nauczyciele pamiętają i nigdy nie zapomną tego wkładu w ROZWÓJ szkoły.!
do Samanty

2015-06-10 18:07:34
Rada Pedagogiczna jest niestety zastraszana i zmuszana przez pewne osoby do walki z Dyrekcją i Powiatem. Ale co to da? Szkole przyniesie straty. Uczniów od tego nie przybędzie, a wręcz ubędzie. Jeśli nauczyciele nie szanują samych siebie i swej dyrektorki, to jak mają szanować uczniów i rodziców? Podgryzanie dyrekcji i szkalowanie pana Marca jest na rękę tylko tym osobom, które chcą zając dyrektorski fotel dzięki znajomościom z PSL-owskimi notablami. Im to oczywiście przyniesie korzyść, ale chyba tylko im. Wszak już nowa powiatowa koalicja PSL PiS zapowiedziała ratowanie II LO w Bochni kosztem osłabienia pozostałych szkół w powiecie, które mają klasy licealne. Efekt będzie taki, że ważne strategiczne profile w Łapanowie będą wygaszane, co pociągnie dalsze zwolnienia kadry.
marek

2015-06-10 18:12:44
Najwiekszy szkodnik tej szkoły został juz usuniety hwała za to i żadne komentarze tego nie zmienia :)
do marek

2015-06-10 18:23:37
Dokładnie tak Panie Marku, już jej nie ma. I oby więcej nie było a co do Marca to już za parę lat będą wybory a Łapanów nie zapomni wszystkiego co zrobił dla nas i będziemy przypominać jaki był prawdziwy. Już niebawem! na razie to musi sie skupić na pracy bo tam jest strasznie samotny a kto wie jak potoczy się jego wielka magiczna kariera!
do Marka

2015-06-11 16:31:30
Uważam, że najwięksi szkodnicy tej szkoły teraz przejmą jej stery, gdyż lata zastraszania i zmuszania nauczycieli do walki z Dyrekcją przyniosły pożądane efekty. Prawdę mówiąc, to się wam dziwię. Swoje brudy pierzcie w szkole, zamiast robić z siebie pośmiewisko na cały powiat w Internecie. Szkoda tej szkoły, szkoda. Szkoda Dyrekcji, szkoda starań i inwestycji. Niestety dwie, trzy hieny w Gronie wystarczą, żeby rozbić cały zespół. Zamiast intrygować i atakować się wzajemnie, to weźcie się do roboty, bo macie najgorszą zdawalność matur w powiecie!
do

2015-06-11 20:59:44
Ciekawe co ty byś zrobił gdyby Ciebie i twoich przyjaciół gnojono w szkole przez 3 lata, gdyby proszono twoich najbliższych przyjaciół o donoszenie na Ciebie ? Zdawalność matur a czemu to sie dziwić ? - wyzwalniano najlepszych nauczycieli, nazywając ich najsłabszymi tylko dla tego że mieli swój honor i nie chcieli uczestniczyć w tym cyrku intryg i donosicielstwa. Ciekawe jak ty byś sie zachował gdyby podczas glosowania wytykano że glosowałaś przeciw albo wstrzymałaś sie od głosu - " że będa z toba rozmawiać " jesteś przeciwko - jesteś pierwszy w kolejce do zwolnienia. Pracował byś jak wół wykonując wszystkie polecenia, a i tak byłbyś na gołym etacie, w tym czasie inni (dyrekcja) mieli godziny nadliczbowe, realizowali płatne projekty unijne, płatne zastępstwa, pili kawki. To wszystko nic Ci co to przeszli wiedzą i nie zapomną nigdy.... Do tego wszędzie zakłamywano by rzeczywistość NAWET TERAZ KTOŚ MA CZELNOŚ KŁAMAĆ I PISAĆ ŻE TO WINA NAUCZYCIELI. NAUCZYCILE GIGANTYCZNĄ WIEKSZOSCIĄ POZBYLI SIĘ TEGO DYREKTORA. Szkoła w Łapanowie doprowadziła do zmian władzy w powiecie, prawdopodobnie powstala by inna koalicja !!! To dzięki nauczycielom którzy mieli dość, i nikt nie reagował na ich wołania, doprowadzili do NIE WYBRANIA Kolejnego (DRUGIEGO) radnego z LISTY PO. Wszyscy sie zjednoczyli aby dokonać zmian, wystarczy zobaczyć kto ile zdobył głosów. Jest to nauczka dla rządzących aby wsłuchali się w to co mówią ludzie i podejmowali zdecydowane działania !
do poprzednika

2015-06-12 20:16:44
Obawiam się kolego, że zakłamujesz rzeczywistość. Ta Dyrekcja wreszcie wzięła się za porządek w tej szkole i egzekwowanie obowiązków zawodowych. Niestety osoby, które źle pracowały (o czym przez całe lata pisali uczniowie i absolwenci w Internecie) miały tzw. plecy w związkach zawodowych i środowisku pana Węgrzyna. Co spowodowało, że byli praktycznie nietykalni. Co więcej, ci nieudolni pracownicy postanowili wykorzystać swe plecy do walki z dyrekcją, która chciała wprowadzić nowe standardy i lepszą jakość kształcenia. Stąd na wielu sesjach rady powiatu, pani dyrektor była często atakowana a szkoła była szkalowana. Przeciwnicy polityczni PO postanowili wykorzystać szkołę w Łapanowie do walki politycznej. Głównie pan Węgrzyn z PSL i pani Gąsiorek z PiS. Wszyscy wiedzą, że oni nienawidzą pana Pająka i pana Marca i robią wszystko, żeby ich zdyskredytować. Łapanów był symbolem sukcesu ostatnich kilku lat - programy unijne jak Modernizacja Kształcenia Zawodowego w Małopolsce, nowe kierunki kształcenia, inwestycje jak hala sportowa itp. Właśnie to denerwowało przeciwników PO w powiecie i postanowili sukces przekuć w porażkę. Zwolnienia z powodu niżu demograficznego były w całym powiecie. Zapewne byłoby ich znacznie więcej, gdyby nie nowoczesna promocja szkół powiatowych przez Starostwo. Podsumowując, ta szkoła to jest jedno wielkie bagno, w której dobrzy, uczciwi i rzetelni nauczyciele nie mają czego szukać, bo szkołą nieformalnie rządzą partyjni aparatczycy nowej koalicji PSL - PiS, rodem z poprzedniego ustroju. Sami siebie zniszczyliście, co widać po naborze.
gredarek

2015-06-12 22:10:18
Słowacki jednak wiele potrafił przepowiedzieć. Nawet stan ducha po utracie funkcji starosty... "Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany, Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem, Widziałem lotne w powietrzu bociany Długim szeregiem. Żem je znał kiedyś na polskim ugorze, Smutno mi, Boże!"
et

2015-06-15 10:32:01
Tacy ludzie, jak pan Adam Korta czy pan Jarosław Marzec cieszą się powszechnym uznaniem. Żaden partyjny bojówkarz w stylu gredarka im tego nie odbierze.
Wit

2015-06-15 14:42:53
marzec już sie nacieszył, nie zostal ani radnym ani Wojtem ludzie juz sie poznali... Dzieki Bogu
gredarek

2015-06-15 17:40:02
et 2015-06-15 10:32:01 "Tacy ludzie, jak pan Adam Korta czy pan Jarosław Marzec cieszą się powszechnym uznaniem. Żaden partyjny bojówkarz w stylu gredarka im tego nie odbierze." Oplułem ekran monitora kawą... Ze śmiechu :D :D Partyjny bojówkarz "gredarek" :D Proszę mi udowodnić przynależność partyjną, to wtedy pogadamy. "et" - masz takie możliwości, by mi udowodnić przynależność partyjną? :D Powszechnie pana Kortę czy Marca ludzie uznają za...? Takiego uznania wolałbym jednak nie mieć :) Wolę być szanowanym niż uznawanym :)
Marzec jest szanowany

2015-06-17 23:21:42
Jarosław Marzec całym swoim życiem udowadniał, że jest mądrym, utalentowanym i nietuzinkowym człowiekiem, który aktywnie działa na rzecz lokalnej społeczności, swojej Małej Ojczyzny. Swoimi osiągnięciami mógłby obdarować kilka osób. Przez ostatnie kilkanaście lat sprawował mandat radnego, zarówno na szczeblu gminnym, jak i powiatowym. Nie bał się wyzwań i sprawował ważne funkcje publiczne, jak przewodniczenie poszczególnym komisjom czy całej radzie. Oprócz skutecznego samorządowca, Marzec dał się poznać jako trener piłkarski drużyn z Łapanowa i Lipnicy. Ogólny szacunek przyniosły mu jego starania na rzecz poprawy infrastruktury sportowej oraz uratowanie Bocheńskiego Klubu Sportowego przed bankructwem i upadkiem. Marzec cieszy się ogromnym uznaniem, jako lokalny polityk, samorządowiec, działacz społeczny, trener i wychowawca młodzieży.
szanowany, czy uznany

2015-06-18 15:13:15
To w końcu zdecyduj się. Jest uznany, czy szanowany. Ale z pewnością mniej od Juliana, bo prawdopodobnie nawet "pierdzieć na gwizdku" nie potrafi. To za co go uznawać?
Szacunek Marcowi się należy!

2015-06-23 08:47:58
Pan Jarosław Marzec ma taką rozpoznawalność, renomę i uznanie, że żaden prymitywny cham Mu nie zaszkodzi. Panie Jarku - dziękujemy!!!!!
też tak uważam

2015-06-23 13:10:53
Marzec jest po prostu Wielki! Koniec. Kropka. Ale od jakiegoś czasu nagle ucichła "Zorganizowana Grupa Hejterów", działająca przy jednej z instytucji bocheńskich - każdy wie, o której mowa. Co się stało z nimi? Czyżbym dobrze słyszał na mieście, że wreszcie ktoś dobrał im się do skóry i "znajomości" w końcu okazały się zbyt krótkie?
gredarek

2015-06-23 14:58:48
Każdy człowiek ma swoją godność, nie ma powodu, żeby go od razu nie szanować. Co zrobić jednak, kiedy szarga własną godność i przyjmuje posady w zawodach, w których się kompletnie nie orientuje albo nawet w zawodzie wyuczonym popełnia błąd za błędem i tego nie widzi, staje się bufonem, człowiekiem nadętym? Czy taka osoba zasługuje na szacunek? Z pewnością utraci zaufanie i dobre imię u części społeczności. Owszem, część będzie się dalej kłaniać, ciesząc się, że nadęty książę, hrabia, markiz, lord zechciał obdarzyć czeladź uśmiechem. Ani to czeladź, ani on arystokrata. Czeladź czyni tak z niezrozumienia, a ów "arystokrata" z nadęcia. To jak całowanie biskupa w pierścień albo klękanie na ulicy przed księdzem. Bywało tak dawniej, ale teraz nie jest. I księża potrafią powiedzieć, że kiedyś się przed księdzem klękało na ulicy, a teraz to w ogóle nie ma szacunku dla księży. A za co? Za nadęcie i niedorzeczne kazanie? :D
ja

2015-06-25 22:51:29
gredarek - oni nie rozróżniają pozycji od szacunku.
Luk

2015-06-25 22:54:24
Co tu komentować jaki jest Marzec każdy widzi szczególnie w Łapanowie...
podziękowania dla Jarosława Marca

2015-06-27 20:33:28
Pan Jarosław Marzec swoim życiorysem mógłby obdarzyć kilka osób. Trudno znaleźć człowieka, który od wczesnej młodości tak poświęcił się dla swej Małej Ojczyzny, dla pracy samorządowej i społecznej. Pan Jarek wychował wiele pokoleń, zaszczepiając w młodych ludziach miłość do sportu, pracę, konsekwencję, upór i uczciwość. Pan Marzec jest wzorem do naśladowania dla wielu młodych ludzi. Takich ludzi potrzeba Polsce. Autorytetów i wzorów dla młodzieży.
gredarek

2015-06-27 21:27:01
"podziękowania dla Jarosława Marca 2015-06-27 20:33:28" Panu Marcowi już dziękujemy... Na litość boską! Czerwiec się kończy, na karku lipiec, a niektórzy wychwalają chmury gradowe...
Łukasz

2015-06-28 09:39:43
jest wzorem do naśladowania :)
Pan Marzec to wzór dla młodzieży!

2015-06-30 16:34:29
Mało kto tak poświęcił się młodzieży, jak pan Jarek Marzec. Facet ma talent i mógłby być znacznie wyżej i zarabiać więcej, ale on ma dusze społecznika i lokalnego patrioty. Takich ludzi trzeba promować i szanować. Przez ostatnie kilkanaście lat Marzec dużo zrobił dla lokalnej społeczności, dla sportu i dla młodzieży. Poświęcił mnóstwo czasu i energii, aby ratować Bocheński Klub Sportowy. W dodatku robił to społecznie. Pokażcie mi człowieka, który w dzisiejszych czasach zrobi coś za darmo. Ze świecą takiego szukać, a pan Jarek właśnie taki jest, że ludziom pomaga bezinteresownie.
gredarek

2015-06-30 20:42:28
Teraz jest sezon ogórkowy, a nie laurkowy :D
haha

2015-07-01 08:23:23
Uratował szkolę w Łapanowie przed niebezpiecznymi i złymi nauczycielami. Wprawił w ruch ziemie, poruszył niebo. Zna wszystkie języki, jest związkowcem chroniącym wszystko i wszystkich tylko nie siebie.
Pan Marzec nauczycielem roku!

2015-07-02 09:54:00
"ZS Łapanów – 34,78% (16 z 46)" Gratulacje Panie Marzec i wszyscy Obrońcy Szkoły w Łapanowie! Genialna Dyrektor i Całę Grono Pedagogiczne! Najgorszy wynik maturalny - zdał tylko co trzeci! Nie wiecie przypadkiem po co komu taka "szkółka parafialna"? Panie Starosto - tylko likwidacja w trybie natychmiastowym może nam wszystkim zaoszczędzić wstydu. Autorzy laurek do dzieła, bo przecież to nie może być prawda. W Łapanowie takie wyniki? Ależ skąd? To musi być pomyłka...
Ola

2015-07-03 10:17:32
Wyniki nie są najlepsze ale to przez zamieszanie polityczne jakie panowało w tej szkole, Szkoła w której wyróżniało się tych którzy klaskali w ręce na każdy ruch pani dyrektor a Ci co zmieli swoje zadnie byli zwalniani. Wiedza się nie liczyła ! Mamy tego EFEKTY !!! Dobrze że nastąpiła zmian dyrekcji w Łapanowie, pod jej żadami szkoła uległa by samozagładzie...
Ola

2015-07-03 10:21:21
Zwalniali kogo chcieli ! najlepszych nauczycieli z Polskiego z Matematyki. Wiem bo niedawno skończyłam ta szkołę
W całej Polsce zwalniają tysiące nauczycieli!

2015-07-03 15:34:47
Droga Olu, co roku w całej Polsce jest zwalnianych ok. siedem tysięcy nauczycieli, a trwa to mniej więcej od czterech lat i jeszcze nie koniec zwolnień. W każdej szkole powiatu bocheńskiego dyrektorzy muszą wręczać wypowiedzenia swoim nauczycielom, choć to dobrzy i wieloletni pracownicy. Winny jest niż demograficzny. Po prostu nie ma kogo uczyć w szkołach. Pani dyrektor łapanowskiej szkoły nie jest winna temu, że nauczyciele są zwalniani. Zresztą, sami zobaczycie, że inny dyrektor też będzie musiał zwalniać pracowników. A jeśli chodzi o wyniki matur, to nie wiem co szkolny wuefista, pan Marzec ma z tym wspólnego - niech się tłumaczą matematycy i angliści. Wiem też jedno, nauczyciele, którzy szkalują szkołę, atakują jej Dyrekcję, buntują Grono Pedagogiczne, piszą skargi, paraliżują pracę szkoły, umieszczają paszkwile i kalumnie w Internecie zamiast rzetelnie pracować i promować szkołę, są przyczyną tego, że gimnazjaliści omijają Łapanów szerokim łukiem. Róbcie tak dalej, a zwolnień będzie jeszcze więcej.
Czy zwalniać nauczycieli?

2015-07-03 17:23:00
Tak jest zawsze jak do szkół wchodzi polityka...Niż demograficzny jest faktem, ale jedynym rozsądnym wyjściem w Łapanowie jest likwidacja szkoły, jeśli uczniowie są słabi, a jeśli nie, to wymówienia wszystkim nauczycielom w trybie natychmiastowym, bez wyjątku czego uczą. Tak prowadzona szkoła nie ma prawa bytu.
Gabriel

2017-05-19 18:06:22
Afery, afery, wszystko tak dobrze znane w polityce. Dosyć już tych samych skorumpowanych ludzi. Potrzeba nam w końcu kogoś z zewnątrz, kto zrobił by porządek z politykami. Niech we władzach pojawią się w końcu nowe twarze!
REKLAMA